Reklama

Reklama

Martyna Wojciechowska pokazała zdjęcie w ciąży! "I nagle stał się cud"

Dziennikarka i podróżniczka Martyna Wojciechowska opublikowała na Instagramie zdjęcie, na którym pozuje z pokaźnym ciążowym brzuchem. "Moja najważniejsza podróż. W nieznane i bez mapy. W dodatku całkiem niespodziewana..." - napisała.

Dziennikarka i podróżniczka Martyna Wojciechowska opublikowała na Instagramie zdjęcie, na którym pozuje z pokaźnym ciążowym brzuchem. "Moja najważniejsza podróż. W nieznane i bez mapy. W dodatku całkiem niespodziewana..." - napisała.
Martyna Wojciechowska /Norbert Nieznanicki /AKPA

Dziennikarka zdobyła się na kolejne osobiste wyznanie związane z macierzyństwem. Ostatnio w rozmowie z Tomaszem Sekielskim przyznała, że była już pogodzona z myślą, że nigdy zostanie mamą, a gdy dowiedziała się, że zaszła w ciążę, była w szoku. Teraz z okazji Dnia Matki zdecydowała się na kolejne zwierzenie. 

"Mam za sobą trudne doświadczenia, straciłam ciążę, przeszłam chemioterapię i ciężką operację, po której usłyszałam, że raczej dzieci mieć nie będę" - wyznała dziennikarka. "Nie miałam wielkiego wyboru, więc po prostu przyzwyczaiłam się do tej myśli" - dodała. 

Reklama

"I nagle stał się cud. W wieku 33 lat zaszłam w ciążę. Przygotowywałam się do macierzyństwa jak do wielkiego projektu: przeczytałam wszystkie książki na ten temat, zrobiłam wielki plan..." - napisała Wojciechowska na Instagramie.

Rzeczywistość szybko jednak zweryfikowała plany dziennikarki. "17 kwietnia 2008 roku na świat przyszła Marysia. I wtedy okazało się, że nijak się nie przygotowałam się do roli Mamy. Rzeczywistość przerosła moje najśmielsze wyobrażenia. Kto z Was zna to uczucie?" - zapytała Wojciechowska. 

"Mania płakała, ja płakałam z Nią, obie nie spałyśmy, wciąż myślałam, że wszystko robię źle, że nie potrafię sprostać. Aż zrozumiałam, że robię to, co mogę, najlepiej, jak potrafię. Że... Jestem wystarczająco dobrą mamą!" - wspominała. 

"Dla mnie bycie Mamą to największe szczęście. Ale też rozumiem i szanuję kobiety, które postanowiły wybrać inną drogę" - podsumowała Wojciechowska. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Martyna Wojciechowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL