Reklama

Małgorzata Socha: Kobieta sukcesu

Do niedawna grała dziewczyny z sąsiedztwa i za taką osobę była uważana prywatnie. Ale teraz to już prawdziwa kobieta sukcesu!

Na pewno jest jednym z najgorętszych nazwisk polskiej telewizji. 33-letnia Małgorzata Socha gra obecnie w dwóch serialach i nie ma w Polsce aktorki, która zarabiałaby więcej od niej za dzień zdjęciowy.

Reklama

Według jednej z gazet, jako Zuza Hoffer z "Na Wspólnej" oraz Inga Gruszewska z "Przyjaciółek" dostaje osiem tysięcy złotych dziennie w każdej z tych produkcji. A jej role są pierwszoplanowe, więc takich dni jest dużo.

Ma tak silną pozycję, że teraz, gdy odtwórczyni roli Ingi jest już w piątym miesiącu ciąży, producenci "Przyjaciółek" postanowili, że serialowa postać również będzie spodziewać się dziecka. Mało tego, prace nad trzecim sezonem serialu (obecnie w Polsacie emitowany jest drugi) ruszyły pełną parą, by zdążyć, zanim aktorka urodzi!

Ale na taki sukces Małgorzata Socha musiała długo pracować. Choć gra od 1997 roku, to pierwsza większa rola przyszła dopiero dziesięć lat później. Drugoplanowa z początku postać pechowej Zuzanny Leszczyńskiej w "Na Wspólnej" stopniowo zaczęła się rozrastać, by obecnie stać się wiodącą.

Jednak paradoksalnie największą popularność i sympatię widzów aktorka zyskała, gdy zagrała wyjątkowo wredną Violettę Kubasińską, która przyćmiła nawet tytułową bohaterkę w serialu "BrzydUla".

- Może to dlatego, że najbardziej lubię role komediowe, dalekie od mojego prawdziwego ja - mówi aktorka. - Uwielbiałam ten serial. Czasem postać pasuje aktorowi i tu właśnie tak się stało - dodaje.

W najnowszej produkcji, "Przyjaciółki", jedną z czterech głównych ról napisano już specjalnie dla niej. A żeby obraz sukcesu był pełen, na ekranach kin święci triumfy film "Być jak Kazimierz Deyna", z Sochą w jednej z głównych ról.

O artystkę zabiegają również reklamodawcy, ostatnio jest twarzą najnowszego zapachu znanej firmy kosmetycznej. Polscy projektanci mody starają się, by zechciała włożyć ich kreacje, bo aktorka od kilku lat uważana jest za jedną z ikon stylu naszego show-biznesu.

Powodzenie jej nie zmieniło. Małgorzata nadal nie kupuje strojów, lecz wypożycza je, bo jest przekonana, że nie wypada jej wystąpić dwa razy w tej samej sukni. A musi pokazywać się tak często, że nawet jej mogłoby nie wystarczyć pieniędzy!

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

To i Owo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje