Reklama

Reklama

Magda Mołek: Bez nazwiska i twarzy na własność

W ubiegłym roku Magda Mołek pożegnała się z telewizją. Dziennikarka postanowiła przenieść się do sieci, gdzie stworzyła własny kanał na YouTube. Teraz opowiedziała o swojej telewizyjnej karierze, a także zdradziła nieco więcej o swoich dzieciach.

Magda Mołek

Przez wiele lat Magda Mołek była jedną z najpopularniejszych dziennikarek stacji TVN. W ubiegłym roku zdecydowała, że pragnie zakończyć ten rozdział w swojej karierze i  odeszła z telewizji. Magda Mołek postanowiła spróbować swoich sił w sieci i stworzyła swój własny kanał na YouTube "W moim stylu", gdzie przeprowadza wywiady ze znanymi osobami.

W niedawnym wywiadzie udzielonym magazynowi "Gala" dziennikarka opowiedziała o pracy w mediach. Zdradziła w nim, że od dawna rozważała odejście z telewizji, a kiedy już się na to zdecydowała, to poczuła prawdziwą ulgę, a ostatnie 25 lat swojej pracy nazwała "formą przetrwania". 

Reklama

"Nie ma już niczego więcej poza tym, kim jestem. To jest ta moja wolność i hasło 'stanąć w prawdzie'. Powiedzenie: od dzisiaj jestem wolna, robię to w swoim stylu, to jestem prawdziwa ja. Bycie tą panią z telewizji (...) przez 25 lat, to była moja postać z mikrofibry, forma przetrwania" - powiedziała.

Magda Mołek wyznała także, że w telewizji nie mogła do końca być sobą. Sama sobie nakładała taką presję, która sprawiała, że nie miała luzu i zachowywała się jak "pani z telewizji", którą tworzyła w swojej głowie.

"Mogłam mieć doła, mogłam być chora i sfrustrowana. Ale nikomu nie chciałam zawracać głowy. Sama sobie narzucałam formę bycia panią z telewizji, bez tego luzu" - wyznała.

Dziennikarka w cytowanej rozmowie przyznała, że przez 25 lat pracy w mediach czuła, że nie miała swojego nazwiska i twarzy. Takiego uczucia chce oszczędzić swoim dzieciom, więc wraz z mężem starają się im zapewnić prywatność. Magda Mołek postanowiła także nie chrzcić dzieci, ani nie posyłać ich na religię, co ma być wyrazem szacunku do ich przyszłych wyborów.

"Prawda jest taka, że od 25 lat nie mam na własność swojego nazwiska i twarzy. Za to ustaliśmy z mężem, że bezwzględnie chronimy nasze dzieci. To jest nasz szacunek do ich wyborów, na każdym poziomie, więc ich również nie chrzcimy ani nie posyłamy na religię. To jest ten poziom decydowania o sobie, którego mi nie dano, więc ja chcę go dać swoim dzieciom" - stwierdziła Magda Mołek.

Przeczytaj artykuł na stronie RMF!

Konrad Lubaszewski

RMF
Dowiedz się więcej na temat: Magda Mołek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje