Maciej Orłoś pożegnał się z widzami "Teleexpressu"

Maciej Orłoś po raz ostatni poprowadził "Teleexpress"
Maciej Orłoś po raz ostatni poprowadził "Teleexpress"TVP
W 2016 roku "Teleexpress" obchodził będzie 30. urodziny. Z okazji okrągłej rocznicy Maciej Orłoś przygotowuje coś specjalnego. - Razem z Markiem Sierockim napisaliśmy książkę o "Teleexpressie" - zdradza prezenter.
W 2016 roku "Teleexpress" obchodził będzie 30. urodziny. Z okazji okrągłej rocznicy Maciej Orłoś przygotowuje coś specjalnego. - Razem z Markiem Sierockim napisaliśmy książkę o "Teleexpressie" - zdradza prezenter.Tomasz UrbanekEast News
W 2014 roku Maciej Orłoś został odznaczony przez prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
W 2014 roku Maciej Orłoś został odznaczony przez prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.Bartosz KrupaEast News
W 2006 roku Maciej Orłoś otrzymał statuetkę Wiktora w kategorii "najlepszy prezenter lub spiker telewizyjny", 5 lat później Akademia Telewizyjna przyznała mu SuperWiktora za całokształt dokonań.
W 2006 roku Maciej Orłoś otrzymał statuetkę Wiktora w kategorii "najlepszy prezenter lub spiker telewizyjny", 5 lat później Akademia Telewizyjna przyznała mu SuperWiktora za całokształt dokonań. AKPA
Ojcem dziennikarza jest znany pisarz Kazimierz Orłoś. O tym, że niedaleko pada jabłko od jabłoni, przekonuje kontynuacja literackiej tradycji przez Orłosia juniora. Prezenter jest m.in. autorem przeznaczonych dla najmłodszego czytelnika: "Tajemniczych przygody Kubusia" czy "Kuba i Mela dają radę"; ostatnio opublikował zaś poradnikową pozycję "Jak występować i zabłysnąć".
Ojcem dziennikarza jest znany pisarz Kazimierz Orłoś. O tym, że niedaleko pada jabłko od jabłoni, przekonuje kontynuacja literackiej tradycji przez Orłosia juniora. Prezenter jest m.in. autorem przeznaczonych dla najmłodszego czytelnika: "Tajemniczych przygody Kubusia" czy "Kuba i Mela dają radę"; ostatnio opublikował zaś poradnikową pozycję "Jak występować i zabłysnąć".Piotr KamionkaReporter
W 1991 roku Orłoś został prezenterem programu informacyjnego TVP1 "Teleexpress". Początkujący dziennikarz miał też ofertę z konkurencyjnej Dwójki (miał tam "prowadzić rozmówki i zapowiadać program"), ale wybrał "konkret". - Słuchaj, ty nie idź do tej Dwójki, to niemęskie, daj spokój, będziesz siedział i rozmówki prowadził? Wybierz "Teleexpress". Tu jest konkret, ogromna oglądalność, wielka popularność - tymi słowami przekonała go prowadząca "Teleexpress" Magdalena Mikołajczak.
W 1991 roku Orłoś został prezenterem programu informacyjnego TVP1 "Teleexpress". Początkujący dziennikarz miał też ofertę z konkurencyjnej Dwójki (miał tam "prowadzić rozmówki i zapowiadać program"), ale wybrał "konkret". - Słuchaj, ty nie idź do tej Dwójki, to niemęskie, daj spokój, będziesz siedział i rozmówki prowadził? Wybierz "Teleexpress". Tu jest konkret, ogromna oglądalność, wielka popularność - tymi słowami przekonała go prowadząca "Teleexpress" Magdalena Mikołajczak.AKPA
- Pracuję w "Teleexpressie" już prawie 24 lata. Zapewne jestem rekordzistą Polski, a może nawet Europy, bo rzadko się zdarza, żeby ktoś tak długo był związany z jednym programem informacyjnym - przyznaje Orłoś.
- Pracuję w "Teleexpressie" już prawie 24 lata. Zapewne jestem rekordzistą Polski, a może nawet Europy, bo rzadko się zdarza, żeby ktoś tak długo był związany z jednym programem informacyjnym - przyznaje Orłoś.AKPA
"Po latach uświadamiam sobie, że nie byłbym wybitnym aktorem. Nigdy nie miałem łatwości wywoływania w sobie emocji, otwierania się, uzewnętrzniania. A na tym przecież polega warsztat aktorski - instrumentem byłem ja, mój organizm, moje ciało, moje uczucia. Na pierwszym roku prawie mnie wywalili ze studiów, bo nie chciałem się otworzyć. W końcu dałem radę... Inaczej przecież tych studiów bym nie skończył, ale w pewnym momencie poczułem, że do zawodu aktora nie mam predyspozycji" - Maciej Orłoś mówił w niedawno rozmowie z "Tele Tygodniem".
"Po latach uświadamiam sobie, że nie byłbym wybitnym aktorem. Nigdy nie miałem łatwości wywoływania w sobie emocji, otwierania się, uzewnętrzniania. A na tym przecież polega warsztat aktorski - instrumentem byłem ja, mój organizm, moje ciało, moje uczucia. Na pierwszym roku prawie mnie wywalili ze studiów, bo nie chciałem się otworzyć. W końcu dałem radę... Inaczej przecież tych studiów bym nie skończył, ale w pewnym momencie poczułem, że do zawodu aktora nie mam predyspozycji" - Maciej Orłoś mówił w niedawno rozmowie z "Tele Tygodniem".Rafał LatoszekFotonova
W kolejnych latach Orłosia oglądaliśmy jeszcze w telewizyjnym serialu "Pogranicze w ogniu" (oficer Abwehry - na zdjęciu), "Lawie" Tadeusza Konwcikiego (rola Feliksa Kołakowskiego) oraz "Liście Schindlera" Stevena Spielberga (epizod esesmana).

"Gdyby nie otwarła się furtka do telewizji, bardzo bym się starał. Ale na szczęście trafiła się szansa..." - opowiadał o powodach rezygnacji z kariery aktora.
W kolejnych latach Orłosia oglądaliśmy jeszcze w telewizyjnym serialu "Pogranicze w ogniu" (oficer Abwehry - na zdjęciu), "Lawie" Tadeusza Konwcikiego (rola Feliksa Kołakowskiego) oraz "Liście Schindlera" Stevena Spielberga (epizod esesmana). "Gdyby nie otwarła się furtka do telewizji, bardzo bym się starał. Ale na szczęście trafiła się szansa..." - opowiadał o powodach rezygnacji z kariery aktora.East News/POLFILM
Dziennikarz telewizyjny Maciej Orłoś 16 lipca 2015 kończy 55 lat. Nie wszyscy wiedzą, że podobnie jak inna legenda srebrnego ekranu - Karol Strasburger, przygodę z show-biznesem rozpoczynał od kariery aktora.

Po raz pierwszy na ekranie zadebiutował jako 15-latek w filmie "Kazimierz Wielki" (1975) Czesława i Ewy Petelskich. Maciek Orłoś zagrał tytułowego bohatera w młodości.
Dziennikarz telewizyjny Maciej Orłoś 16 lipca 2015 kończy 55 lat. Nie wszyscy wiedzą, że podobnie jak inna legenda srebrnego ekranu - Karol Strasburger, przygodę z show-biznesem rozpoczynał od kariery aktora. Po raz pierwszy na ekranie zadebiutował jako 15-latek w filmie "Kazimierz Wielki" (1975) Czesława i Ewy Petelskich. Maciek Orłoś zagrał tytułowego bohatera w młodości.East News/POLFILM
Na kolejną filmową rolę Orłoś czekał niemal 10 lat. W 1984 roku zagrał pierwszoplanową postać w obrazie Stanisława Wohla "Hania" na podstawie noweli Henryka Sienkiewicza według scenariusza Józefa Hena.
Na kolejną filmową rolę Orłoś czekał niemal 10 lat. W 1984 roku zagrał pierwszoplanową postać w obrazie Stanisława Wohla "Hania" na podstawie noweli Henryka Sienkiewicza według scenariusza Józefa Hena.East News/POLFILM
Elegancki i zawsze kulturalny. Człowiek z klasą - Maciej Orłoś. Interia.tv
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?