Reklama

"M jak miłość": Oświadczy w dniu rozwodu

To będzie piękny dzień dla Pawła: sprawa w sądzie skończy się szybko, a gdy będzie wracał do domu, na schodach powita go... Madzia.

Wydawało się, że Paweł (Rafał Mroczek) straci wszystko: żonę, dobre imię i połowę mieszkania. Ale kiedy podczas rozprawy w sądzie na świadka zostanie wezwany Jan (Bartek Świderski), sytuacja Zduńskiego natychmiast się zmieni!

Reklama

Kozłowski zezna, że to Joanna (Agnieszka Więdłocha) jest winna rozpadu małżeństwa. Bez ogródek poinformuje zgromadzonych na sali, że był jej kochankiem! Sąd orzeknie rozwód - przyznając rację Pawłowi.

A Aśka po powrocie do domu usłyszy od Kozłowskiego: - Przysięgałem sobie, że kiedyś odpłacę ci z nawiązką za to, co mi zrobiłaś. Widzisz, kochanie, w przyrodzie nic nie ginie. Złamałaś mi serce, a teraz ja złamałem twoje...

Zupełnie inaczej będzie wyglądało popołudnie rozwiedzionego właśnie Pawła. Odwiedzi go Madzia (Anna Mucha), wielka miłość sprzed lat, która wróci do Polski, by przemyśleć własne, skomplikowane sprawy osobiste.

Uszczęśliwiony Zduński zaproponuje jej, by została na dłużej. Gdy przyjaciółka będzie brała prysznic, zadzwoni nagle dzwonek do drzwi. Madzia owinie się w ręcznik, pobiegnie otworzyć i... stanie oko w oko z byłą żoną Pawła.

- Przepraszam, nie zaproszę cię do środka - usłyszy Joanna. - Myślę, że Pawłowi wystarczy na dziś mocnych wrażeń! Cześć! - zakończy Madzia i zatrzaśnie Aśce drzwi przed nosem.

Później zwierzy się Pawłowi z problemów w swoim związku i zaproponuje pewien układ. - Obiecaj, że jak nam stuknie czterdziestka i nadal będziemy singlami, to się ze mną... ożenisz! Znamy się, przyjaźnimy, seks też zawsze mieliśmy niesamowity. To jak, zgoda?

Co na to Zduński? Możemy jedynie zdradzić, że pierwszą noc jako kawaler z odzysku spędzi właśnie u boku Madzi.

AT

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Kurier TV

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: “M jak miłość” | "M jak miłość"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje