"La La Poland": "Mała Brytania" po polsku

Od kilku tygodni trwają intensywne prace nad nowym serialem satyrycznym dla Telewizji Polskiej, czyli "La La Poland". Produkcja tworzona przez Wawrzyńca Kostrzewskiego i aktorów znanych z Kabaretu na Koniec Świata ma przedstawiać satyryczną wizję Polski jako światowego mocarstwa, którego mieszkańcy czują się powołani do wielkich rzeczy. Każdy odcinek składać się będzie z krótkich, humorystycznych filmów, scenek oraz skeczy.

Michalina Sosna i Olga Sarzyńska na planie "La La Poland"

W obsadzie serialu znaleźli się m.in. Paweł Koślik, Michał Czernecki, Izabela Dąbrowska, Sebastian Stankiewicz, Michalina Sosna, Agata Wątróbska, Olga Sarzyńska i Wojciech Solarz. Część aktorów zajmuje się także pisaniem skeczy.

Reklama

Twórcy serialu podkreślają, że występ w "La La Poland" jest nagrodą za trud włożony w rozwój kabaretu.

- To zwieńczenie naszej kilkuletniej pracy w Kabarecie na Koniec Świata. Prezent za nasze starania. Telewizja nam zaufała. Umożliwia nam robienie programu, daje studia i buduje scenografię. Nie traktujemy 'La La Poland' jako szansy na jakiś wielki indywidualny sukces. Wszyscy jesteśmy nastawieni przede wszystkim na pracę zespołową - powiedziała Olga Sarzyńska.

Widać to po zdjęciach z planu, na których zaprezentowano różne grupowe skecze. Aktorzy pokazali na równi swoje umiejętności aktorskie, jak i wokalne. Koślik, Sarzyńska i Stankiewicz zaśpiewali razem, przebrani w śmieszne piżamy w kształcie różnych zwierząt. Wojciech Solarz pokazał się z kolei jako symbol Dzikiego Zachodu, z koltem i kapeluszu z szerokim rondem. Mniej lub bardziej tradycyjne polskie ubrania i pozy przywdziały także Wątróbska i Sosna.

Plusy pracy w znanym, zaprzyjaźnionym gronie podkreśla także znany z roli Adriana w "Uchu Prezesa" Paweł Koślik. - Pracujemy pod bardzo dużą presją czasu i na obszernym materiale. Myślę, że przy innej ekipie mogłyby się pojawić problemy. Zwyczajnie na skutek ciężkiej pracy i przemęczenia mogą puścić komuś nerwy. Nie da się zachowywać przez cały czas dystansu i poczucia humoru. Czasem padają bezpieczniki i tylko dzięki temu, że się znamy, to mamy wyrozumiałość na swoje gorsze cechy. To bardzo ważne, żeby się wciąż dogadywać na czysto ludzkim poziomie, bo artystycznie udaje się nam to już od lat - powiedział aktor.

Dla wielu aktorów "La La Poland" jest nie tylko dobrą zabawą, ale również możliwością pokazania innej twarzy. - Mam nadzieję, że ten występ pozwoli mi pokazać też inne moje aktorskie kolory. Co prawda, to wciąż komediowy program, ale prezentuję tam nietypowe dla mnie odsłony - podkreśla Koślik.

Twórcom "La La Poland" zależy na odróżnieniu się od innych popularnych programów komediowych. Serial czerpie inspiracje z brytyjskich produkcji, które w zabawny sposób komentują przywary swoich rodaków. Wojciech Solarz zaznacza, że nie było im łatwo przestawić się z artystycznego kabaretu na bardziej aktualne komentowanie rzeczywistości. - Mieliśmy od dawna ochotę, by zrobić serial komediowy podobny do 'Małej Brytanii'. Wawrzyniec Kostrzewski podczas kilku miesięcy prac nad scenariuszem trochę nas zmuszał do tego, żebyśmy się na to bardziej otworzyli. W 'La La Poland' znajdzie się więc kilka skeczy krytykujących nasze polskie cechy: ostre podejście do polityki i wieczne dogryzanie sobie nawzajem - mówi Solarz.

Pierwszy odcinek programu zadebiutuje 28 kwietnia o godzinie 22.15 na antenie TVP2.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje