Reklama

Kuba Wojewódzki zakpił z rozstania Martyny Wojciechowskiej i Przemka Kossakowskiego

Kuba Wojewódzki nie oszczędził kolegów ze stacji i w swojej autorskiej rubryce na łamach "Polityki" dosadnie skomentował rozstanie Martyny Wojciechowskiej i Przemka Kossakowskiego. "Wszystko zgodnie z moją teorią: małżeństwo to trzygwiazdkowy hotel. A dużo lepiej się śpi pod tysiącem gwiazd" - napisał dziennikarz.

Kuba Wojewódzki nie oszczędził kolegów ze stacji i w swojej autorskiej rubryce na łamach "Polityki" dosadnie skomentował rozstanie Martyny Wojciechowskiej i Przemka Kossakowskiego. "Wszystko zgodnie z moją teorią: małżeństwo to trzygwiazdkowy hotel. A dużo lepiej się śpi pod tysiącem gwiazd" - napisał dziennikarz.
Kuba Wojewódzki /Piętka Mieszko /AKPA

Kuba Wojewódzki niejednokrotnie wyrażał już swój stosunek do instytucji małżeństwa. Tym razem uczynił to w kontekście rozstania pary znanych podróżników. 

Kuba Wojewódzki o małżeństwie

"Gruchnęła wiadomość, jakoby małżeństwo Martyny Wojciechowskiej i Przemka Kossakowskiego przeszło już do historii. Podobno podróżnik wyprowadził się zaraz po ślubie. Wszystko zgodnie z moją teorią: małżeństwo to trzygwiazdkowy hotel. A dużo lepiej się śpi pod tysiącem gwiazd" - napisał Wojewódzki. 

Koniec małżeństwa Wojciechowskiej i Kossakowskiego

Kilka dni temu w mediach pojawiła się informacja o rozstaniu jednej z najpopularniejszych par polskiego show-biznesu. Podróżnicy potwierdzili ten fakt za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych.

"Po 3 latach związku i 3 miesiącach od ślubu, z dnia na dzień nastąpił koniec mojego małżeństwa. Ta nagła zmiana była dla mnie wielkim zaskoczeniem, bo odpowiedzialność, zobowiązanie i dane słowo są i zawsze będą dla mnie wartościami nadrzędnymi. Moja decyzja o ślubie była głęboko przemyślana i traktowałam ją bardzo poważnie" - napisała Martyna Wojciechowska. 

Reklama

Później kwestię tę postanowił skomentować także Przemek Kossakowski. "Nie chcę uciekać od odpowiedzialności, chciałbym tylko napisać, że ocenianie, znając czyjeś życie jedynie przez pryzmat medialnej ekspozycji, to ocenianie na podstawie wyjątkowości nie mającej wiele wspólnego z prawdziwym życiem" - napisał podróżnik. 

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama