Reklama

Krystyna Loska: Klasa i elegancja

Krystyna Loska nigdy nie tworzyła medialnego wizerunku. Zawsze była sobą, bo, jak mówi, tylko wtedy można łatwo przejść przez życie.

W latach 70. i 80. XX wieku Krystyna Loska była najpopularniejszą spikerką w Polsce

Na początku pracy w telewizji Krystyna Loska była... brunetką. To oświetleniowcy przekonali ją, że powinna rozjaśnić włosy.

Reklama

Lubiła mówić wprost do kamery. To dlatego program telewizyjny prezentowała z pamięci, a nie czytała z kartki. Uczyła się go z wielką łatwością.

Przez trzy lata zastanawiała się nad przejściem nad emeryturę. Decyzję podjęła w 1995 roku, po 33 latach pracy w telewizji. Mimo że od tego momentu minęło już sporo czasu, widzowie wciąż doskonale pamiętają wspaniałą prezenterkę.

Artystyczne marzenia

Od dzieciństwa Krystyna Loska miała zdolności artystyczne. Bliska jej była muzyka, brała lekcje gry na pianinie. W liceum w Pszczynie należała do zespołu, w którym tańczyła i śpiewała. Dzisiaj zdarza się, że z zięciem Adamem Torbickim dają rodzinne koncerty na akordeonach, bo oboje potrafią grać na tym instrumencie.

Chciała też zostać aktorką. - Ciągoty w stronę teatru zawdzięczam ojcu, który kupował bilety do Teatru im. Wyspiańskiego w Katowicach i zabierał mnie ze sobą na spektakle - wspomniała w książce "Prezenterki. Tele PRL" Aleksandry Szkarłat.

Marzenie o scenie prawie się spełniło. Startowała do krakowskiej szkoły teatralnej. W komisji egzaminacyjnej zasiadał Gustaw Holoubek. Zaproponował, żeby zaimprowizowała scenę randki z chłopakiem, którego sam zagrał. Po latach pani Krystyna żartuje, że chyba wypadła dobrze, bo egzamin zdała.

Tele Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Krystyna Loska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje