Czy ktoś jest uzależniony od serialu "Gra o tron" czy nie, to jednak twarz Jona Snow, członka Nocnej Straży jest rozpoznawalna na całym świecie. I jego grube, futrzane płaszcze również. Sprawiają wrażenie przytulnych, ciepłych i grubych, i jak najbardziej przypominają naturalne futra. Okazuje się, że wcale takie nie są. Płaszcze Jona Snow uszyto z... dywanów dostępnych w Ikei. Kostiumograf potwierdza, że pochodzą one prosto ze sklepowej półki. Sam szwedzki gigant szybko zareagował na szum medialny, komentując w sieciach społecznościowych: "Wreszcie, to łatwe mieć klasę z #JonSnow #GameOfThrones" - taki podpis widnieje pod zdjęciem popularnego białego dywanu.
Według amerykańskiej strony BuzzFeed, Michele Clapton - szczęśliwa posiadaczka trzech nagród Emmy za najlepsze kostiumy dla serialu w 2012 roku, 2014 i 2016 - ujawniła zaskakujący sekret produkcji.
"Oczywiście, dywany Ludde i Skold z Ikea zostały wykorzystane do produkcji kostiumów. Po pierwsze, zostały ogolone, następnie przemyte i wybrudzone, po czym doszyto do nich grube pasma skóry. Wszystko to trzeba było zrobić w bardzo ograniczonym czasie" - mówi projektantka kostiumów. Stroje członków Nocnej Straży wypadły na skutek tych zabiegów bardzo realistyczne.
Całą tę historię można więc ironicznie skomentować, że Kit Harington bardziej niż zabójcą białych niedźwiedzi jest zabójcą... białych chodników.









