Reklama

Reklama

Koniec "Domówki u Dowborów"? Para została okradziona!

W nocy po przegranym przez polskich piłkarzy meczu na Euro 2020 Maciej Dowbor i Joanna Koroniewska ogłosili na Instagramie, że ukradziono im luksusowe auto. Prezenter show "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" początkowo najbardziej żałował pozostawionej w aucie nowej rakiety tenisowej. Teraz okazuje się, że zginął również laptop, którego małżeństwo używa do realizacji popularnego programu internetowego z udziałem zaprzyjaźnionych gwiazd.

Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor

Od razu po kradzieży Maciej Dowbor opublikował na Instagramie filmy, w których wyjaśnił, że samochód marki Kia Stringer ukradziono "sprzed kortów Legii w Warszawie, obok Radiowej Trójki" i że miał w nim "nową rakietę, którą nie zdążył ani razu zagrać". Złodziejowi zagroził, że gdy go dopadnie, wsadzi mu tę rakietę w d...

Dowbor podał numer rejestracyjny skradzionego samochodu i zdjęcia poglądowe. Poglądowe, bo... jak później wyjaśniła jego żona (także na Instagramie): "Wyprzedzając hejterów - nie pokazywaliśmy go na socialach. Nawet nie mamy zdjęcia naszego auta. Ta fota jest ze stocku" (czyli z agencji fotograficznej - przyp. red.).

Reklama

Już za dnia Maciej Dowbor napisał na Instagramie i Facebooku bardziej wyważone ogłoszenie. Nie wspomniał w nim o rakiecie tenisowej (ani o tym, co nią zrobi złodziejowi), za to wyróżnił inny przedmiot, utracony wraz z samochodem.

"W nocy do trzeciej nad ranem siedziałem na policji. Jestem wykończony. Jakaś kompletna miazga. A w środku było trochę sprzętu - choćby nowiutki MacBook Pro, który służył nam do robienia lajfów - Domówki u Dowborów oraz montowania naszych filmików. Co za miazga. Charakterystyczny i raczej rzadki model! Po co to komu?! Może ktoś coś gdzieś widział?! KIA STINGER GT nr rej - WZ1977T - biała perła. Albo chociaż złodzieje wyrzucili komputer - szary grafit MacBook Pro w czarnym etui z czerwonym napisem Marc Jacobs!" - oświadczył (pisownia oryginalna).

Komentując wyrazy współczucia ze strony aktorki Anity Sokołowskiej, Dowbor stwierdził: "Najbardziej żal mi komputera, bo jest nam niezbędny do robienia naszych rzeczy w necie". Zarówno on, jak i jego żona zwrócili się do swoich followersów o udostępnienie tej informacji.



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje