Kinga Preis szczerze o pracy w TVP i Pawle Kukizie
Kinga Preis od 2008 roku wciela się w postać gospodyni na plebanii w serialu TVP "Ojciec Mateusz". Jak wyznała ostatnio aktorka - nie wszystkim się to podoba.
Premiera filmu "Zupa nic"NiemiecAKPA
"Gram w serialu TVP. Zaczęłam tę pracę dwanaście lat temu. Telewizją zdążyły w tym czasie rządzić wszystkie ugrupowania. Mam się wypisać z serialu, bo teraz Woronicza firmuje PiS? A z kraju też mam się wypisać, bo rządzi nim PiS?" - pytała Preis w rozmowie z tygodnikiem "Newsweek". Gwiazda uważa, że praca aktorki "kłóci się z wartościowaniem kolejnych ekip".
Plan serialu "Ojciec Mateusz" w 2010 roku Krzysztof JaroszAgencja FORUM
Kinga Preis wyznała także, że sytuacja ta jest dla niej emocjonalnie trudna. "Codziennie przeżywam jakiś rodzaj upokorzenia, wstydu, niechęci. Mówię: 'Nie, no to już jest niemożliwe, to się nie zdarzy'. A potem pada słowo 'reasumpcja'. I okazuje się, że jednak to jest wszystko prawda" - mówi w rozmowie z tygodnikiem.
W rozmowie aktorka wyraziła także swoje ubolewanie, że dla osób z zagranicy, jako obywatelka Polski, ponosi częściowo odpowiedzialność za działania rządu. "Co z tego, że nie mam z tym nic wspólnego? Chodzę na wybory, nic nikomu złego nie robię, nikogo nigdy nie oszukałam. To nic nie zmienia. Patrzę na osoby z mojego otoczenia bardzo zaangażowane w sprawy społeczne i polityczne, takie jak Maja Ostaszewska, i widzę, że ich działania też nic nie zmieniają" - powiedziała "Newsweekowi".
Kinga Preis o Pawle Kukizie
"Trudno mi uwierzyć, że można tak dać rozmienić się na drobne, tak się sprzedać. Nie chcę powtarzać słów Radosława Sikorskiego pod adresem Pawła, ale niestety nie wierzę też w jego naiwność: że dał się podejść bardziej cwanym graczom" - skomentowała niedawne wydarzenia z sejmowej ławy Kinga Preis w rozmowie z "Newsweekiem".
Kinga Preis na Festiwalu Filmowym w Gdyni 2016AKPA
Od 2008 roku możemy aktorkę oglądać w serialu "Ojciec Mateusz". Kinga Preis wciela się tam w Natalię Borowik, gospodynię tytułowego bohatera (zdjęcie z 2009 roku)AKPA
"Odgrywanie roli celebryty samo w sobie nie jest złe..." - Kinga Preis w filmie "Milion dolarów"Film Polski
Nigdy nie bała się odważnych ról, kreacji, które wymagają od aktora estetycznej przemiany. Tak było w przypadku drugiej części telewizyjnej "Bożej podszewki", gdzie zastąpiła w zgrzebnej kreacji gwiazdę oryginału - Agnieszkę Krukównę.Film Polski
Kinga Preis przyznaje, że jedną z najtrudniejszych kinowych ról była dla niej kreacja w filmie Jacka Bromskiego "To ja, złodziej". "Okazało się, że mam grać matkę kilkunastoletniego chłopca, włóczącą się nago po domu pijaczkę. To było ciężkie przeżycie".AKPA
Za rolę w "Poniedziałku" Witolda Adamka została wyróżniona w Gdyni nagroda dla najlepszej aktorki drugoplanowejFilm Polski
"Kiedy po półtora miesiąca pracy w Łodzi wróciłam do domu, powiedziałam mężowi, że powinien mnie na tydzień zamknąć w piwnicy, żebym doszła do siebie. Tak bardzo ta rola dała mi w kość" - mówiła o przełomowej roli w "Ciszy" Michała RosyFilm Polski
"Dla potrzeb filmu schudłam kilka kilogramów, by w ostatnich odcinkach wyglądać jak 'sczerstwiała staruszka'. Moja bohaterka (... ) dorasta na oczach widzów" - mówiła o roli w "Przeprowadzkach".AKPA
"Trzeba lubić swoje ciało. Nie odsysać się, nie doklejać sobie sztucznych rzeczy w różnych miejscach. Bo to nam nic nie da życiowo" - Preis mówiła kilka lat temu w jednym z wywiadów.AKPA
"Piosenka aktorska niedwuznacznie kojarzy mi się z egzaminem do szkoły teatralnej. Lubię śpiewać, ale przystępowanie do wszelkiego rodzaju konkursów zawsze mnie paraliżuje" - ujawnia aktorka.AKPA
"Tydzień temu na spacerze usłyszałam: 'Ty, widziałeś ją? To ta aktorka serialowa'. I pomyślałam: 'Koniec świata! Piętnaście lat Teatrów Telewizji, filmów artystyczno-ambitno-nie wiadomo jakich, a tu aktorka serialowa!'" - denerwuje się Preis.AKPA
Kinga Preis jest laureatką Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu.AKPA
"To wielki przywilej mojego zawodu, że mogę zmieniać się jak kameleon. Pracuję nie tylko nad swoją wrażliwością artystyczną, ale też nad swoim ciałem" - uważa Kinga Preis.AKPA