Reklama

Kasprzykowski: Przegrałem...

- Nie ma co ukrywać, przegrałem ten pojedynek - powiedział po finale "Tańca z gwiazdami" Bartek Kasprzykowski. Aktor musiał uznać wyższość Doroty Gardias.

Kasprzykowski, któremu partnerowała Blanka Winiarska, zbierał podczas niedzielnego programu same pochwały od jurorów. Niestety dla niego, publiczność wybrała Dorotę Gardias.

Reklama

- Moja nagroda jest gdzie indziej. Ja w tej chwili wygrywam swoje życie - powiedział tuż po zakończeniu programu aktor, znany z roli w "Teraz albo nigdy!".

- To jest tylko program rozrywkowy. Wielu moich kolegów, którzy tańczyli w tym programie, odpadało, odpadało, odpadało... Ja odpadłem dzisiaj i to jest normalna kolej rzeczy - zauważył Kasprzykowski.

Finalista "Tańca z gwiazdami" pochwalił swoją partnerkę - Blankę Winiarską:

- Miałem taką a nie inna partnerkę. Z całej stawki Blanka była najbardziej dopasowana do mnie osoba - o największym dystansie, największej umiejętności bawienia się. Poza tym niezwykle profesjonalna. Pedagog. Kiedy trzeba było - mobilizowała mnie, kiedy trzeba było - odpuszczała. Śmialiśmy się, warczeliśmy na siebie... Ale to jest tylko bajka, w której wzięliśmy udział - uznał Kasprzykowski.

Trzeźwo zauważył także, że jest przede wszystkim... aktorem.

- To jest taki przyspieszony kurs. Ale "po łebkach". Złapałem bakcyla, ale żeby zacząć tańczyć, to trzeba jeszcze dużo przejść. I bardzo dużo się nauczyć. Ja już jestem na to za stary. Może będę się oto jeszcze ocierał, ale moim zawodem jest aktorstwo. Przede wszystkim chcę być aktorem - zakończył.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Bartek Kasprzykowski | Nie | aktor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje