Reklama

Karolina Gorczyca jest z siebie dumna

W sierpniu Karolina Gorczyca weźmie udział w Herbalife Triathlon Gdynia. Przed zawodami nie tylko intensywnie trenuje, ale również spełnia sportowe marzenia wychowanków jednego z domów dziecka. "Nauczyłam się chwalić siebie" - mówi o tym, co dał jej triathlon aktorka.

Jak wygląda pani codzienny reżim, któremu się pani poddała, by należycie przygotować się do zawodów?

Reklama

Karolina Gorczyca: - Triathlon to duże poświęcenie oraz lekcja charakteru. To ciężka praca, którą należy wykonać, by do niego przystąpić, a później przejść, nie umierając przed metą. Postępy widoczne są gołym okiem i z dnia na dzień zaczynają przynosić wiele satysfakcji i radości. Dzięki treningom nauczyłam się chwalić siebie i często jestem z siebie dumna.

- Trenuję pięć, sześć razy w tygodniu. Teraz, na trzy tygodnie przed startem, mam najintensywniejszy czas. Trening rowerowy zaczynam o 6 rano, trwa około trzech godzin, co daje 60-70 km. Biegam na dystansie 15-18 km, co zajmuje mi około dwóch godzin. Pływam po 2 km przez godzinę. Najtrudniejsze jest takie rozplanowanie czasu, aby wszyscy wokół byli zadowoleni, by nie zaniedbać obowiązków zawodowych i spraw rodzinnych.

Przy okazji imprezy triathlonowej zaangażowała się pani w pewien projekt charytatywny. Na czym on polega?

- Jako ambasadorka Herbalife Triathlon Gdynia pomagam przy zbiórce pieniędzy na budowę sali fitness w Domu Dziecka w Falbogach (wieś na Mazowszu). Będzie można brać udział w aukcjach każdej z ambasadorek. Oprócz mnie są to Małgorzata Foremniak, Katarzyna Glinka i Agnieszka Sikora-Paw. Darczyńcy, którzy wezmą udział w mojej zbiórce, mają szansę wygrać zaproszenie na plan zdjęciowy "Czasu honoru" i przekonać się, jak wygląda moja praca od kulis. Oczywiście będą możliwe zdjęcia z aktorami oraz autografy. Akcja potrwa do 30 września.

Czy jako nastolatka marzyła pani, by odwiedzić na planie filmowym jakiegoś aktora, aktorką? Kto to był?

- Nie było takiej konkretnej osoby, ale zawsze marzyłam, by zobaczyć plan zdjęciowy. Nie miałam możliwości, aby wyjechać, więc plan zdjęciowy przyjechał do mnie. Na wakacjach podczas nauki w liceum w moim rodzinnym Biłgoraju kręcono film "Motór" Wiesława Palucha. Debiutował tam mój starszy kolega Marcin Bosak. Każdego dnia przesiadywałam blisko planu i przyglądałam się, jak się robi film. Zagrałam nawet mały epizod.

Pochodzi pani z Biłgoraja. Czy pani rodzinne miasto i jego okolice mają potencjał turystyczny? Co poleciłaby pani zobaczyć?

- Roztocze to wspaniałe miejsce. Każdy, kto przejedzie choć raz przez tamte strony, zauważy wielki potencjał turystyczny. Wiele bardzo klimatycznych miejsc, agroturystycznych gospodarstw, gdzie panuje cisza i spokój. Rozległe przestrzenie, pełne pól i lasów, niewielkich jezior. Uważam, że to doskonałe miejsce na regenerację po intensywnym tygodniu pracy.

Karolina Gorczyca - aktorka telewizyjna i filmowa. Absolwentka PWST w Krakowie. Znana m.in. z ról w serialach "Czas honoru" i "To nie koniec świata!" oraz filmie "Miłość na wybiegu". Wychowuje córkę Marię, której ojcem jest aktor Wojciech Zieliński. Ma 29 lat.

Rozmawiał Andrzej Grabarczuk (PAP Life).

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje