Reklama

​Kamila Boruta: Jej telewizyjne pięć minut

Główną rolę w nowym serialu obyczajowym "Miłość na zakręcie" kreuje, związana do tej pory z teatrem, Kamila Boruta. Mimo że aktorka ma dopiero 35 lat, w tej produkcji musi wcielić się w matkę 18-latka i 15-latki.

Kamila Boruta na planie serialu "Miłość na zakręcie"

Najważniejszą postacią w serialu "Miłość na zakręcie", który będzie można oglądać od 19 sierpnia w telewizyjnej Czwórce, jest Jowita. Pracuje na uczelni, w laboratorium, jest doktorem mikrobiologii, wychowuje dzieci, Krystiana i Anię. Po nagłej śmierci męża, przejmuje po nim firmę - warsztat i komis samochodowy.

"Zastanawia się, czy poprowadzić firmę, czy ją sprzedać. Decyduje się na to pierwsze. Rzuca się na głęboką wodę. Okazuje się być silną kobietą, a uporządkowanie, które towarzyszyło jej podczas pracy mikrobiologa, bardzo się przydaje w brutalnym świecie mężczyzn, w który wpada" - mówi PAP Life o swojej postaci Kamila Boruta.

Reklama

Ta 35-letnia aktorka musi wcielić się w kobietę o kilka lat starszą, która ma już prawie odchowane dzieci - jej syn ma 18 lat, córka 15. "To było ogromne wyzwanie, dlatego, że w Teatrze Rampa w Warszawie, gdzie pracuję na co dzień, zazwyczaj gram małe dziewczynki z kucykami i łatwiej mi było grać młodsze postaci niż starsze" - przyznaje Boruta.

Aktorka musiała też wyobrazić sobie, jak to jest być matką, gdyż sama nie ma jeszcze dzieci. Starała się przypomnieć sobie, w jaki sposób zachowywała się jej matka, jak odnosiła się do jej problemów, gdy przyszła aktorka była jeszcze nastolatką. Postępowania z dziećmi uczyła się też od swojej starszej siostry.

Boruta zwraca uwagę, jak diametralnie różnią się od siebie realia pracy w teatrze i przy serialu. "W teatrze mamy np. 50 prób przed premierą spektaklu, a później gramy to przedstawienia nawet kilkanaście lat. Więc ten tekst zostaje w głowie, ewentualnie przypominamy go sobie na próbach wznowieniowych. Z kolei na planie, jako Jowita, mam czasami 10-12 scen dziennie i muszę się nauczyć sporej ilości tekstu, dialogów z różnymi postaciami. Po czym ten tekst jest od razu wyrzucany z głowy i już go nie pamiętam następnego dnia" - relacjonuje.

Przed wejściem na plan, aktorka odświeżyła sobie wiedzę na temat mechaniki samochodowej, bo nie chciała popełnić przed ekipą żadnej gafy. Śmieje się, że kiedyś w aucie liczył się dla niej tylko kolor. Boruta prowadzi samochód już od wielu lat. Pojazd nieraz odmawiał jej na drodze posłuszeństwa, ale zawsze korzystała z pomocy fachowców. Samodzielna wymiana koła jeszcze przed nią

W serialu "Miłość na zakręcie", poza rozgaszczającą się w świecie telewizji aktorką, zobaczymy tak znane twarze jak Karol Strasburger, Violetta Arlak i Aleksandra Szwed.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kamila boruta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje