Joanna Jabłczyńska: Radca na rowerze

Joanna Jabłczyńska w przyszłym roku będzie zdawać egzamin radcowski, gra w serialu "Na Wspólnej" i... pasjami jeździ na rowerze. Znalazła się nawet w zawodowej drużynie kolarskiej.

Jak zrodziła się twoja miłość do rowerów?

Reklama

Joanna Jabłczyńska: - Mój tata bardzo dużo jeździł na rowerze i często zabierał mnie ze sobą. Potem, w ramach przeprosin, dostałam rower od chłopaka i pojechałam na pierwszy maraton. W połowie żałowałam, że w ogóle się tam znalazłam. Natomiast, gdy dojechałam do mety, radość i duma były tak ogromne, że wciągnęłam się w to bezgranicznie. Rower to mój sposób na życie.

Jak znalazłaś się w zawodowej drużynie kolarskiej MTB HP-Sferis?

- Od pięciu lat jeżdżę w maratonach. Należałam do różnych amatorskich grup. W zeszłym roku dostałam propozycję od dyrektora sportowego Piotra Kosmali, by dołączyć do MTB HP-Sferis. Byłabym niemądra, gdybym nie przyjęła tej propozycji.

Rower towarzyszy ci codziennie?

- Niestety, nie mam okazji zawsze jeździć rowerem do pracy. Jednak towarzyszy mi codziennie, ponieważ wszystkie moje rowery stoją w dużym pokoju, więc jem z nimi śniadanie, kolacje, wszystkie spotkania towarzyskie z nimi się odbywają (śmiech). Staram się jeździć do pracy na rowerze, ale niestety często muszę w ciągu dnia przemieszczać się z miejsca na miejsce kilkakrotnie. Z planu na plan, na aplikację czy sesję zdjęciową i wtedy nie mogę jechać rowerem, ponieważ muszę mieć przygotowaną fryzurę i makijaż. Mam rower miejski, którym jeżdżę na zakupy, albo tylko w jedno miejsce w ciągu dnia. Rowery, na których mogę szybciej pojeździć, zabieram raczej tylko na treningi i maratony.

Jesteś bardzo zapracowana...

- Szczególnie odczułam to po dwutygodniowym zgrupowaniu w Calpe. Wróciłam z nastawieniem, że będę zawzięcie trenować. Niestety, nie mam na to czasu. Bardzo dużo pracuję i nie mam możliwości ani rano, ani wieczorem wyjść na dłużej na trening. Bardzo żałuję. Wiem, że trudno będzie mi trenować przed maratonami. Natomiast nie przeszkadza mi to w bezgranicznej miłości do roweru i w tym, żeby zawsze z czystą przyjemnością gdzieś na nim pojechać.

Masz nowe aktorskie plany?

- Od stycznia pojawiło się wiele przeróżnych propozycji. Miałam bardzo dużo pracy. 20 kwietnia będzie moment przełomowy. Nie mogę wiele o tym mówić, ale naprawdę będzie o tym głośno. Cały czas pracuję w 'Na Wspólnej', zajmuję się aplikacją i jestem na studiach podyplomowych. W przyszłym roku czeka mnie egzamin radcowski.

Czyli stawiasz na prawo.

- Przede wszystkim. Edukacja jest dla mnie najważniejsza. Muszę zdać trzeci rok aplikacji, a potem egzamin. Na drugim miejscu jest serial 'Na Wspólnej', który jest moją główną pracą. Jestem tam już 9 lat i ekipa jest moją drugą rodziną. Na trzecim miejscu, mam nadzieję, będzie w tym roku ukochany rower.

Joanna Jabłczyńska - aktorka filmowa i telewizyjna. W 2009 ukończyła prawo na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W 2010 roku rozpoczęła aplikację radcowską. Prowadziła liczne programy dla dzieci. Zagrała w wielu filmach m.in. "Dlaczego nie!", "Tylko mnie kochaj" oraz "Nigdy w życiu". Od 2003 roku gra w popularnym serialu "Na Wspólnej". Ma 26 lat.

Rozmawiała: Dominika Gwit (PAP Life).

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych programów i seriali! Kliknij i sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje