Reklama

Jeden z najokrutniejszych morderców w historii bohaterem serialu

Netflix wyprodukuje serial "Monster: The Jeffrey Dahmer Story", opowiadający o Jeffreyu Dahmerze, seryjnym mordercy, którego nazywano "kanibalem z Milwaukee". Był gwałcicielem, nekrofilem i kanibalem. Trwają poszukiwania odtwórcy głównej roli.

Na razie nie wiadomo, kto zagra Jeffreya Dahmera

Jeffrey Dahmer w latach 1978-1991 zamordował 17 młodych mężczyzn. Obdarzony przyjemną aparycją, był nie tylko mordercą, ale również nekrofilem i kanibalem. Gdy go uchwycono, w jego mieszkaniu znaleziono m.in. ludzkie członki, dłonie, a także inne części ciała zakonserwowane w formalinie. W 1992 r. Dahmer został skazany na dożywotnią karę więzienia. Dwa lata później został pobity na śmierć przez innego osadzonego.

Historia Dahmera będzie pokazana głównie z perspektywy jego ofiar. Serial uwypukli też nieporadność i apatię policji, która doprowadziła do tego, że psychopata siał postrach przez kilkanaście lat. Władze wielokrotnie wypuszczały go na wolność, gdy był oskarżany o drobne przestępstwa.

Reklama

Produkcja seriali rozpocznie się w styczniu. Data premiery owiana jest tajemnicą. Na razie nie wybrano odtwórcy głównej roli. Wiadomo natomiast, że w serialu wystąpi nominowany do Oscara Richard Jenkins ("Kształt wody", "Spotkanie", "Siedem stóp pod ziemią"). Zagra on ojca Dahmera.

Jeśli chodzi o reżysera serialu, Ryana Murphy’ego, współpracuje on z Netfliksem długofalowo. Dla tej platformy zrealizował już "Wybory Paytona Hobarta", "Hollywood" i "Ratched". Znany jest również z seriali "American Horror Story" i "American Crime Story". Jest laureatem sześciu nagród Emmy.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jeffrey Dahmer

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje