Reklama

Jarosław Kuźniar: Na wyłączność

Jest dziennikarzem, który na co dzień informuje nas o najważniejszych sprawach w kraju. Udowodnił jednak, że potrafi też zająć się rozrywką, bo... lubi muzykę.

"Tele Tydzień": - Której osobie w finale pan kibicuje?

Reklama

- Nie wypada mi na nikogo postawić, bo w tym roku... wszyscy wygrają. To są ludzie, którzy naprawdę potrafią emocjonalnie przywiązać do siebie widzów. Ci uczestnicy nie patrzą na to, ile przeprowadzono z nimi wywiadów, tylko chcą dobrze wykonać piosenkę.

- Marcin Spenner, który wyrwał się z całkiem innego świata i przekonał nas, że każdy może ujawnić swój talent, Dawid Podsiadło, który już w pierwszej edycji pokazał, że ma potencjał. Obaj sobie doskonale radzą. Trzy dziewczyny z zespołu The Chance, z których to jurorzy postanowili zrobić grupę, też pokazały, że fajnie brzmią i potrafią razem zaistnieć na scenie.

Wydaje mi się, że wszyscy się przyjaźnicie. Naprawdę nie ma rywalizacji między uczestnikami?

- Jest rywalizacja, ale przyjacielska. Rywalizację można prowadzić w sposób brzydki i ładny, czyli zdrowy. W tym przypadku tak jest. Oni razem ćwiczą, śpią w jednym hotelu. Tylko w sobotę są dla siebie konkurencją. W ich przypadku można powiedzieć, że wszystko robią razem, nawet zasypiają (śmiech).

Jurorzy się lubią? Kuba Wojewódzki nie dokucza kolegom?

- To nie jest jury złożone z ludzi, którzy między sobą rywalizują dlatego, że się nie lubią. Jeśli się spierają, to tylko na gruncie muzycznym. Każda kłótnia w ich wykonaniu jest naprawdę sympatyczna (śmiech).

Ciekawi mnie, jak to jest, gdy osoba, od której dowiaduję się, co słychać w polityce, nagle zajmuje się rozrywką?

- Ja nie mam bawić widza. Mam być w tym programie kimś, kto wszystko łączy w spójną całość. Jestem tym, który ma kłębek nici i go splata. Emocje są wśród uczestników, złośliwe komentarze należą do jurorów, a ja jako prowadzący jestem od tego, żeby to trzymać w ryzach.

Po finale należy się panu wypoczynek. Zaplanował pan już, gdzie spędzi wakacje?

- Moje wakacje dopiero we wrześniu. Wtedy żona będzie mnie miała na wyłączność.

Z Jarosławem Kuźniarem rozmawiała Renata Olszewska.

Tele Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: lubi | Jarosławie | jaroslaw | Jarosławem

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje