Reklama

Reklama

James Corden zrobił talk-show... w garażu

Amerykańska telewizja CBS nadała specjalny odcinek programu Jamesa Cordena "Late Late Show". Audycję zrealizowano w garażu Cordena w Los Angeles. Brytyjski komik poprzez wideoczat rozmawiał m.in. z Duą Lipa i Andreą Bocellim. Każdy z gości dał minirecital.

Najnowszy program James Corden zrealizował w swoim garażu w Los Angeles

"Chcieliśmy przynieść trochę radości i muzyki do waszych domów, w czasie, który jest bez wątpienia jednym z najdziwniejszych i najbardziej przerażających momentów w naszym życiu" - powiedział Corden na początku specjalnego odcinka "Late Late Show", który zatytułowano "Homefest", odnosząc się do panującej na świecie epidemii koronawirusa.

W programie rzeczywiście nie zabrakło muzyki. Billie Eilish zaśpiewała piosenkę "Everything I wanted", Dua Lipa zmierzyła się z utworem "Don’t start now", Andrea Bocelli wykonał niezapomniane "Con te partiro", John Legend dał popis na fortepianie, a południowokoreański boysband BTS zatańczył do przeboju "Boy with luv". Z kolei komik Will Ferrell zaprezentował, jakie piosenki można sobie nucić podczas dokładnego mycia rąk. Z każdym z gości Corden łączył się za pośrednictwem wideoczata.

Reklama

Pod koniec programu nieco nostalgiczny gospodarz zdobył się na odważne wyznanie: "Jestem przytłoczony smutkiem z powodu tego, co się obecnie dzieje. (...) Rozmowa z wami dzisiaj wieczorem podniosła mnie jednak trochę na duchu. Jakoś przez to przejdziemy".

Najwięksi konkurenci Cordena z branży talk-show na rynku amerykańskim - Jimmy Fallon, Stephen Colbert i Jimmy Kimmel również porzucili ostatnio studia telewizyjne na rzecz domowego anturażu, ale Corden był jedynym, który umościł się w garażu. I jedynym, który w swoim programie położył tak mocny akcent na muzykę.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: James Corden

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy