Reklama

Jacek Borkowski: Więcej kobiet niż włosów na głowie

Miał opinię niepoprawnego flirciarza i kobieciarza. Ustatkował się, gdy poznał śliczną Magdę...

Nie do końca był przekonany do postaci Piotra Rafalskiego w serialu "Klan". Drażniło go, że musi wcielać się w rolę mężczyzny o podwójnej moralności, z zawodu poważanego psychologa, który doradzając innym, sam się nieco pogubił... Rafalski miał ustabilizowane życie, żonę, dorastającą córkę. I nagle zapałał gorącym uczuciem do młodej studentki. Namiętność była tak silna, że serialowy bohater porzucił dla niej swoją rodzinę.

Reklama

Gdy Jacek Borkowski (56 l.) przyjmował tę rolę w "Klanie" w 1997 roku, nie mógł przypuszczać, że za kilka lat serialowa fikcja w dużym stopniu zacznie przypominać historię z jego życia. Sam przyznaje, że nigdy nie był święty. Jeszcze na studiach w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie miał opinię mężczyzny wyjątkowo wrażliwego na kobiece wdzięki... - Miałem w życiu więcej kobiet niż włosów na głowie - pan Jacek przyznaje się do swej słabości.

Jego pierwsze małżeństwo trwało zaledwie... kilka miesięcy. Aktor nigdy nie ujawnił publicznie powodu ich rozstania. Jednak w środowisku aktorów mówi się, że przyczyną rozwodu była niewierność - na jego drodze pojawiła się blondwłosa Katarzyna. Pierwsza żona pana Jacka, dziś mieszkająca za granicą, jako główny powód w pozwie rozwodowym podała zdradę... Był to tak silny argument, że otrzymała nie tylko rozwód, ale także unieważnienie małżeństwa.

Katarzyna, dla której aktor stracił głowę, została jego drugą żoną. Ich małżeństwo latami uchodziło za bardzo udane, przeżyli razem 20 lat. Ze związku narodziła się córka, Karolina (32 l.), znana potem m.in. z serialu "Na dobre i na złe".

Pan Jacek dużo pracował, by rodzinie nie brakowało ptasiego mleka. Jego żona doskonale czuła się w roli opiekunki domowego ogniska. Ale pewnego dnia małżeńska idylla skończyła się. Pan Jacek wyjechał służbowo do Torunia, i tam, w pewnej restauracji, jego uwagę zwróciła urocza blondynka, Magdalena Gotowiecka. Jego serce znowu zaczęło bić mocniej...

Szybko zrozumiał, że nie potrafi bez niej żyć i zdecydował się zakończyć swój związek z Katarzyną. Nie bacząc na nic i na nikogo, postawił wszystko na jedną kartę. Poprosił Magdalenę, by razem spędzili życie.

Dla drugiej żony decyzja pana Jacka była ogromnym ciosem. Katarzyna Borkowska, silna osobowość, nie chciała jednak dawać za wygraną. Między rozstającymi się małżonkami długo toczyła się wojna. Ich rozprawy sądowe były wyjątkowo burzliwe, a rozwód trwał latami, m.in. z racji sporów o podział majątku.

W końcu, po wielu próbach i rozprawach, udało się dojść do porozumienia, a pan Jacek mógł zacząć nowe życie u boku ukochanej Magdaleny. Jednak koledzy nie wróżyli kochliwemu aktorowi długiego pożycia z Magdaleną. Mówili, że to nie leży w jego naturze. Obawiano się, że będzie ona kolejną miłostką, którą on szybko się znudzi i wtedy wymieni "na nowszy model".

Jednak on uparcie twierdzi, że Magda jest kobietą, na którą czekał całe życie. Mają dwoje dzieci: Jacka juniora (12 l.) i Magdę (9 l.), a ich uczucie wciąż jest gorące. Pan Jacek mówi, że wreszcie znalazł prawdziwe szczęście. I oby trwało jak najdłużej!

ZM

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Świat & Ludzie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Borkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje