Reklama

Reklama

Idzie jak burza

Widzowie pokochali jej Franię z "Niani" i trzymają kciuki za powodzenie mecenas Przybysz z "Prawa Agaty". Zanim jednak obejrzymy dalszy ciąg jej losów, możemy przypomnieć sobie początki kariery lubianej aktorki.

Publiczne występy i zabieganie o widownię Agnieszka Dygant lubiła już jako mała dziewczynka. Wybór szkoły teatralnej był więc naturalną konsekwencją tych zainteresowań. W łódzkiej Filmówce szybko uznana została za jedną z najzdolniejszych studentek, otrzymała nawet specjalne stypendium.

Jako świeżo upieczona aktorka marzyła o karierze scenicznej. Niestety, w żadnym z teatrów nie udało się jej zdobyć angażu. Wówczas, na szczęście dla wielbicieli jej gry, postanowiła spróbować swoich sił w filmie.

- Jeżeli człowiek chce coś bardzo robić, to musi mieć w sobie determinację. Ale każdy musi znaleźć swoją własną drogę i to nie jest tak, że jak wyrzucają nas drzwiami, to musimy wchodzić oknem - twierdzi gwiazda.

Reklama

Jej droga do sukcesu nie wiodła przez przypadki. Pracę na planie zaczęła jeszcze na studiach - zadebiutowała w niewielkiej roli w "Farbie" Michała Rosy. Przemknęła przed kamerą w "Tygodniu z życia mężczyzny" Jerzego Stuhra.

W świadomości szerokiej publiczności pojawiła się jednak dopiero w 2001 roku za sprawą serialu "Na dobre i na złe", gdzie zagrała pogodną salową Mariolkę. Później przyszła rola komisarz "Czarnej" w kryminalnym cyklu "Fala zbrodni".

- To była rola moich marzeń z lat dzieciństwa - podsumowała graną przez siebie bohaterkę aktorka. Widzowie polubili silną, bezkompromisową panią komisarz, a kiedy w 2005 roku przyjęła tytułową rolę w sitcomie "Niania" ostatecznie zdobyła ich serca niesamowitym talentem komediowym.

- Często mam niedosyt po zagraniu roli, ale na planie zawsze próbuję dać z siebie jak najwięcej - podkreśla aktorka. I właśnie w tym perfekcjonizmie trzeba upatrywać źródła jej sukcesu.

Dziś Agnieszka Dygant, nazywana polską Sandrą Bullock, jest jedną z najbardziej lubianych aktorek. Jej kariera rozwija się znakomicie.

- Jestem osobą dość temperamentną i nie wyobrażam sobie, że miałabym mniej pracować lub nie pracować. Przyjmuję te propozycje, które uważam za dobre i które mnie satysfakcjonują. Taką propozycją była bez wątpienia rola mecenas Agaty Przybysz w serialu "Prawo Agaty". Zupełnie inna od postaci, które grała dotychczas.

- Przystępując do tego projektu, nie miałam sprecyzowanych oczekiwań. Po prostu skupiłam się na pracy - przyznaje Agnieszka Dygant. - Agata wymaga ode mnie zupełnie innych środków aktorskich niż poprzednie role.

Czwarty sezon "Prawo Agaty" jest chętnie oglądanym serialem nie tylko w telewizji, ale też w internecie. Po wakacjach zobaczymy jego kolejny sezon i będziemy śledzić nowe, sercowe i zawodowe, perypetie pani mecenas. Nie możemy się doczekać!

JBJ

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Tele Tydzień
Dowiedz się więcej na temat: 'Ida' | "Ida"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL