Reklama

Reklama

Ibisz w komedii muzycznej

Już 18 września na deskach Teatru Kamienica w Warszawie pojawi się nowy tytuł: po 20 latach na scenę powróci Krzysztof Ibisz w muzycznym spektaklu "I tak Cię kocham".

W udane małżeństwo Lili i Wiktora wkrada się niewinne, małe oszustwo. Nieporozumienie urasta do ogromnych rozmiarów, doprowadzając do sytuacji, gdzie jedne kłamstwa pociągają za sobą następne, a intryga dalece przerasta problem, wokół którego została stworzona. Bohaterowie sami gubią się i plączą w gąszczu niewiarygodnych zdarzeń oraz niedomówień, z których rodzi się mnóstwo zabawnych sytuacji.

W komedii muzycznej w reżyserii Emiliana Kamińskiego, zobaczyć będzie można: Katarzynę Skrzynecką, Dorotę Stachurę, Justynę Sieńczyłło, Dorotę Piasecką, Julitę Kożuszek, Martę Ledwoń, Piotra Szwedesa, Jacka Kawalca, Jakuba Przebindowskiego, Tadeusza Chudeckirgo, Tadeusza Woszczyńskiego oraz Krzysztofa Ibisza

Reklama

- To jest komedia muzyczna, która opisuje lata 20. Jest tu wątek damsko-męski, który jest ponadczasowy. Dziś też mogłaby mieć miejsce ta historia. W tym spektaklu jest mnóstwo zabawnych wątków, które śmieszą do łez. To jest spektakl o ludziach przede wszystkim. O ludzkich przywarach, namiętnościach, miłościach. Ze szczerego serca polecam tę komedię, która da ludziom zastrzyk energii - mówi o swoim spektaklu Emilian Kamiński.

- Poprosiłem Krzysztofa Ibisza, by zagrał u mnie, ponieważ doskonale pasował mi do tej roli. Znam Krzysztofa, jako aktora już bardzo długo. Uznałem, że doskonale pasuje do tej roli - dodaje Kamiński.

Sam Ibisz tak mówi o swojej roli: - Wracam do magii teatru, do interakcji z publicznością. Bardzo się cieszę. Gram Wiktora Ładnowskiego. Biznesmana, który sprowadza do Warszawy najlepszą kawę z Brazylii. Mój bohater bardzo kocha swoją żonę, która go ciągle okłamuje.

Ibiszowi partneruje Justyna Sieńczyłło: - Jest to komedia małżeńska opowiadająca o sprzeczce, która wzrasta do rozmiarów wielkiej tragedii rodzinnej, którą zażegnuje Sylwia i Filip. Ta historia dzieje się przed wojną. Użyczyliśmy, na potrzeby spektaklu swoje antyczne meble z domu, które kolekcjonuje mój mąż. Piękna muzyka towarzyszy temu spektaklowi. Mam nadzieję, że widzom się spodoba - zachęca aktorka.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje