Reklama

Hubert Urbański wrócił na plan "Milionerów"

Po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa Hubert Urbański wrócił na plan "Milionerów". Prowadzący show podzielił się z fanami ujęciem z planu produkcji, na której widać publiczność w maseczkach. "Maski/przyłbice/pleksiglas" - napisał Urbański.

Pod jego postem od razu pojawiły się komentarze, zwracające uwagę na fakt, że mimo apelu o bezpieczeństwo na planie show, sam Urbański nie ma zasłoniętej twarzy.

Reklama

Prowadzącego "Milionerów" zaczepił nawet Kamil Lemieszewski, zwycięzca "Big Brothera". "A prowadzący nie zaraża?" - zapytał.

"Przy zachowaniu odległości to nie zaraża" - odparł Urbański.

"Odległości chyba 100m, wirusy w zamkniętym pomieszczeniu z klimatyzacją rozprzestrzeniają się w promieniu 6 m, czyli 36m2" - naukowym argumentem zakończył dyskusję Lemieszewski.

"Milionerzy" to teleturniej wywodzący się z Wielkiej Brytanii, który zyskał popularność w ponad stu krajach na całym świecie. Zasady są niezwykle proste. Aby wygrać milion, należy odpowiedzieć prawidłowo na dwanaście pytań. By zgarnąć sumę gwarantowaną, trzeba udzielić odpowiedzi na pytanie drugie za tysiąc złotych oraz siódme warte czterdzieści tysięcy złotych. Można skorzystać także z trzech kół ratunkowych: "telefonu do przyjaciela", "pół na pół" oraz "pytania do publiczności".

Hubert Urbański prowadzi "Milionerów" od początku emisji show w 1999 roku.

"Kocham ten program, bo jest najbardziej mój ze wszystkich" - mówił w rozmowie z "Tele Tygodniem". "Robiłem w życiu dużo programów telewizyjnych, wiele z nich miało dobry odbiór, ale ten bije wszystkie na głowę. Myślę, że to po prostu zasługa samego, genialnego wręcz formatu - taka rzecz zdarza się jedna na milion" - dodawał Urbański.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Hubert Urbański

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje