Reklama

Góralka też się stresuje

Choć ma na swoim koncie kilkanaście złotych medali, to wciąż denerwuje się przed występami na parkiecie. Czy Jagna Marczułajtis sprawdzi się w "Tańcu z gwiazdami"?

Czy stresują panią występy w "Tańcu z gwiazdami"?

Reklama

Jagna Marczułajtis: - Bardzo. Nie spodziewałam się, że mogę się aż tak denerwować. Po pierwszym występie czułam, że moje nogi były z betonu.

Biorąc udział w zawodach snowboardowych musiała się pani zmagać z jeszcze większym poziomem stresu...

- Okazuje się, że biorąc udział w sportowej rywalizacji, w ogóle się nie denerwuję. Do zawodów podchodzę profesjonalnie, jestem skoncentrowana na zadaniu, poza tym mam kilka wypróbowanych sposobów, żeby się nie stresować. Niestety na parkiecie wszystkie te techniki antystresowe zawiodły (śmiech).

Stroje z "Tańca z gwiazdami" mocno różnią się od tych, które nosimy na co dzień. Jak się pani czuje w tych kreacjach?

- Bardzo kobieco. Sukienka, którą miałam na sobie w pierwszym odcinku, była przepiękna. Co prawda była tak długa, że ciągle się obawiałam, że ją przydepczę i się wywrócę (śmiech).

Jak się współpracuje pani z tanecznym partnerem, Krzysztofem Hulbojem?

- Uczymy się siebie nawzajem. Krzysztof ma ze mną bardzo dużo pracy - nie należę do najłatwiejszych osób. Szybko się uczę, ale jednocześnie jestem bardzo skrępowana tymi wszystkimi kobiecymi ruchami, które trzeba wykonać w tańcu towarzyskim.

Zmienił się skład sędziowski programu. Obawia się pani ocen wystawianych przez nowych jurorów?

- We wcześniejszych edycjach 'Tańca...; można było przewidzieć, że pani Beata i pan Zbyszek będą chwalić, a pani Iwona i pan Piotr ostrzej nas ocenią. Teraz jest trzy do jednego. Trzeba się bardziej starać.

Główną nagrodą programu jest wspaniały mercedes. Chciałaby pani nim jeździć?

- Każdy z uczestników marzy o zwycięstwie. We mnie dodatkowo jest silnie zaszczepiony sportowy duch rywalizacji. Jednak najważniejsza jest dobra zabawa. Chcę cieszyć się tańcem i przeżywać go wewnętrznie, bo wtedy daje to ładny obrazek dla widzów.

Córki trzymają za panią kciuki?

- Tak. Bardzo mi kibicują. Starsza zrobiła mi nawet bransoletkę na szczęście. Jestem wyposażona w dobrą energię.

Przymierzają pani taneczne stroje?

- Tak, młodsza na okrągło chodzi w moich butach do tańca. Z sukienkami jest gorzej, bo są szyte na moją miarę, ale jeśli będą im się bardzo podobały, to postaram się im kupić podobne (śmiech).

Z Jagną Marczułajtis rozmawiała Monika Ustrzycka.


Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana polskiej telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych programów i seriali! Kliknij i sprawdź!

Kurier TV

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jagna Marczułajtis | Góralka | show | TVN SA | taniec | Taniec z gwiazdami

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje