Reklama

Ellen DeGeneres ma koronawirusa i zawiesza swój program

Ellen DeGeneres, showmanka, scenarzystka i aktorka, która od 17 lat prowadzi cieszący nie niesłabnącą popularnością autorski program, ogłosiła, że ma pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa, w związku z czym stosuje się do wytycznych rządowej agencji ds. zdrowia publicznego. Z tego powodu czasowo zawiesza nagrywanie swojego show.

Nagrania programu "The Ellen DeGeneres Show" zostały wstrzymane do stycznia

62-letnia DeGeneres od razu zaznaczyła też, że czuje się dobrze. "Do zobaczenia po wakacjach" - zakończyła enigmatycznie swoją wiadomość. Nie chodziło jej jednak o letnie wakacje. Jak podały dziennik "The Independent" i magazyn "Variety", powołując się na informacje otrzymaną od rzecznika Telepictures, jednej z firm producenckich "The Ellen DeGeneres Show", program został wstrzymany do stycznia, a w czasie przerwy emitowane będą powtórki.

Reklama

Słynny show DeGeneres był jednym z pierwszych, który powrócił po przerwie spowodowanej pierwszym tegorocznym lockdownem w formie na żywo z publicznością w studiu. Stało się to we wrześniu. Jak podaje "The Independent" - widownia była hybrydowa: 40 osób na miejscu, 70 wirtualnie. Zatrudniono też specjalistę od procedur ochrony przed koronawirusem, którego przedstawiła widzom sama Ellen.

Showmanka nie zdradziła, w jaki sposób mogła złapać koronawirusa i czy sama mogła kogoś zarazić. We wspomnianym oświadczeniu poinformowała jedynie: "Każdy, kto był ze mną w bliskim kontakcie, został o tym powiadomiony". Jednym z jej ostatnich gości był aktor Bryan Cranston, odtwórca roli Waltera White'a w serialu "Breaking Bad". Opowiadał o długotrwałych komplikacjach zdrowotnych po przejściu koronawirusa, którym zaraził się w marcu. 9 grudnia w programie Ellen wystąpił też Leslie Odom Jr. (Aaron Burr z musicalu "Hamilton"). Zaśpiewał piosenkę "Last Christmas".

Według "Variety" przerwa w realizacji programu nastąpiła w chwili, gdy notowania "The Ellen DeGeneres Show" rosną dzięki corocznej serii "12 Days of Giveaways". Pod koniec listopada program uzyskał najwyższą ocenę od maja. Początkowe niskie notowania to wynik m.in. skandalu, który wybuch na początku tego roku. Część pracowników show poskarżyło się wtedy na panujący w zespole rasizm, przypadki molestowania seksualnego i złego traktowania. W wyniku wewnętrznego śledztwa zwolniono trzech czołowych producentów.

DeGeneres przeprosiła zespół, choć nie przyznała, że potraktowała kogokolwiek bez szacunku. "Dowiedziałam się, że wydarzyły się tu rzeczy, które nigdy nie powinny się wydarzyć" - powiedziała we wrześniu, w pierwszym odcinku osiemnastego sezonu.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ellen DeGeneres

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje