Reklama

Dorota Gardias wraca do pracy

Już powoli odlicza dni, które dzielą ją od powrotu do pracy. Dorocie Gardias kończy się urlop macierzyński, a cykl "Projekt mama", który nagrywa u siebie w domu, pozwala jej oswoić się z myślą o pracy.

Od kilku miesięcy jesteś szczęśliwą mamą Hani. Jak spędzacie czas w karnawale?

Reklama

Dorota Gardias: - Ostatnio doskonale bawiłyśmy się w domu przy piosenkach dla dzieci. Natomiast na żadne bale czy prywatki się nie wybieram. Niedługo kończy mi się urlop macierzyński, dlatego chciałabym wydusić z niego każdą sekundę, żeby być z Hanią jak najwięcej.

Odliczasz już czas, kiedy wrócisz do pracy?

- Nie tyle odliczam, co czuję na karku oddech pani stylistki i mojego szefa. Wiem, że czekają, a terminy mojego powrotu są ustalone. Niektórym przychodzi to łatwiej, niektórym trudniej.

Jak będzie z tobą?

- Myślę, że łatwo nie będzie. Na pewno będę bardzo tęsknić. Gdy wrócę do pracy, Hania zostanie pod opieką swojego taty oraz opiekunki. Znaleźliśmy dobrą nianię dla Hani. Przychodzi do nas dwa razy w tygodniu.

A propos macierzyństwa i powrotu do pracy. W "Dzień Dobry TVN" prowadzisz cykl "Projekt mama". O czym w nim opowiadasz?

- "Projekt mama" narodził się spontanicznie. Najpierw chciałam opowiedzieć, co u mnie słychać, jak się spełniam w roli mamy. Przy okazji pojawił się pomysł, żeby zrobić cykl o macierzyństwie, poruszający tematy, które spędzają matkom sen z powiek. Na przykład - kiedy przełożyć dziecko do łóżeczka, karmienie piersią, depresja poporodowa. Pojawiły się też tematy kontrowersyjne i trudne dla wielu par, jak na przykład seks po porodzie.

Jak przygotowujesz się do programu?

- Na początku razem z producentką zrobiłyśmy burzę mózgów. Posypało się mnóstwo tematów! Szukam inspiracji, przeglądając różne portale i fora internetowe. Czytam, o czym piszą kobiety, jakie mają problemy i jak je rozwiązują. Później odnoszę to do siebie i swoich doświadczeń. Nagrywając konkretny odcinek, zadając pytania, nie występuję w roli eksperta. Kiedy mówię o swoich problemach i dylematach, nawiązuję do tego, co słyszałam i czytałam o tym, jak inne mamy radzą sobie z podobnymi problemami. Nie odrywa mnie to od macierzyńskich obowiązków, ale sprawia, że zaczynam wdrażać się w pracę.

Jakie tematy będziecie poruszać w najbliższym czasie?

- Zastanowimy się nad tym, jak wpływają na nas nasze matki. Z jednej strony, narzucając swoją postawę, sprawiają, że czujemy się zestresowane. Z drugiej strony, bez pomocy mam czy teściowych trudno sobie czasem poradzić. W przyszłości zajmiemy się też popularnym obecnie tematem - tata na pełnym etacie. Chciałabym też poruszyć temat porodów, zwłaszcza cesarskiego cięcia. Jest tak dużo zagadnień dotyczących dzieci i ich wychowania, że mamy wielki kufer tematów na kolejne odcinki.

Rozmawiała Ewa Jaśkiewicz.

Tele Tydzień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje