Reklama

Dorota Chotecka i Radosław Pazura: Kochają się już od 25 lat

Gdy się poznali, oboje mieli ochotę tylko na romans. Dziś są po ślubie i mają wspaniałą córkę.

Celebrują każdą chwilę spędzoną razem. I z roku na rok są one dla nich coraz ważniejsze, dają im więcej szczęścia. Dorota Chotecka (48 l.) i Radosław Pazura (45 l.) są małżeństwem od 11 lat, ale przez życie idą razem już od ćwierćwiecza. Można więc powiedzieć, że świętują srebrne gody.

Reklama

- Aby uczcić ten czas jak należy, chcą jechać do Rzymu, bo właśnie tam, w pełnym magii Wiecznym Mieście, przysięgali sobie miłość na dobre i na złe - zdradza ich przyjaciel.

Dla aktorskiej pary to niezwykle ważny moment, bo nie ukrywają, że w ich związku bywały także gorsze chwile. Byli nawet o krok od rozstania. - Popełniałem błędy i nie byłem idealnie wierny - mówi o tamtych dniach pan Radosław.

W końcu doszli do wniosku, że życie w niepewności nie daje ich związkowi żadnych szans, więc tak dalej być nie może. A kiedy byli o krok od podjęcia ostatecznych decyzji, w styczniu 2003 roku, pan Radosław miał wypadek samochodowy. Przeżył cudem. Długo był nieprzytomny, a lekarze nie dawali specjalnej nadziei.

Jednak pani Dorota nawet przez chwilę nie zwątpiła. Dzień i noc siedziała przy ukochanym i modliła się o jego zdrowie. Nic innego nie było dla niej ważne. Przestała obchodzić ją kariera. Liczył się tylko Radek. W końcu, po wielomiesięcznej walce i kilku poważnych operacjach, aktor zaczął wracać do zdrowia. Czekały go miesiące rehabilitacji, ale z upływem czasu widział postępy, a to motywowało go do dalszej walki. Kiedy wreszcie odzyskał siły i zaczął wracać do normalnego życia, postanowili, że się pobiorą. Z najbliższą rodziną pojechali do Rzymu. Tam wzięli cichy ślub.

W 2007 roku przyszła na świat ich jedyna córeczka Klara. Kto jak kto, ale oni doskonale wiedzą, że dziecko to prawdziwy dar. - Kiedy staraliśmy się o dziecko, robiliśmy wszystko co w ludzkiej i medycznej mocy, ale nic z tego nie wynikało. W końcu oddaliśmy to w ręce Pana Boga. Od tej chwili poczuliśmy wewnętrzny spokój. Uczestniczyliśmy i zamawialiśmy msze święte, prosząc o wstawiennictwo. Zdaliśmy się na łaskę i kiedy dotarło do nas, że się udało, uznaliśmy to za cud - wspomina szczęśliwy pan Radosław.

Dzisiaj tworzą dojrzałą, pełną i spełnioną rodzinę. - Jesteśmy zdrowi i szczęśliwi. Oczywiście, mamy różne marzenia. Jeśli się spełnią - wspaniale! A jeśli nie? Trudno. Między nami to nic nie zmieni - mówi pani Dorota z przekonaniem.

Chcieliby tylko dalej żyć w spokoju i cieszyć się tym wszystkim, co już mają. Jak najlepiej wychować i wykształcić swoją córkę. To jest ich zadanie, które codziennie odrabiają. Misja, którą mają do wypełnienia razem. A wiedzą, że tylko razem są w stanie dokonać wiele.

Kinga Ostrowska

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Świat & Ludzie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Radosław Pazura

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje