Reklama

Dominika Gwit: "Gruba" metamorfoza

Zachwyca wspaniałą figurą. Trudno dziś rozpoznać w niej dziewczynę, która grała "Grubą" w "Przepisie na życie".

Ma 26 lat, zdała eksternistyczny egzamin aktorski i ma zawodowe ambicje, które ciągle każą jej stawać do różnych castingów. Jeden z nich przyniósł jej spory sukces. Dominika Gwit dostała wtedy rolę Zosi w popularnym kilka lat temu serialu telewizji TVN "Przepis na życie". Casting wygrała, bo świetnie wpisała się w rolę dobrodusznej nastolatki o miłym uśmiechu i rubensowskich kształtach. Dominika idealnie nadawała się do tak charakterystycznych ról.

Reklama

źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Jednak to, co było jej atutem w zawodzie, w pewnym momencie dla niej samej okazało się problemem w codziennym życiu. Jeszcze w trakcie zdjęć do serialu waga Dominiki poszybowała w górę. Ona sama dobrze się czuła w swojej skórze, ale rozumiała powagę sytuacji. Zaczęła zastanawiać się nad tym, co to będzie za 10, 15 lat... - W pewnym momencie osiągnęłam wagę 104 kg, co przy moim wzroście oznacza trzeci stopień otyłości. Miałam dobre wyniki badań, jeszcze dobrze się czułam, ale jak długo? Postanowiłam się za siebie wziąć. Wybór był prosty - zdrowe życie albo... lepiej nie kończyć... Choć decyzja nie zapadła nagle, ot tak z dnia na dzień. Trochę to trwało, zanim się zebrałam. Musiałam do tego dojrzeć - mówi aktorka.

Dominika zrobiła rachunek sumienia i postanowiła zadbać o siebie. W ręce wpadła jej książka popularnego polskiego "chudotwórcy" Konrada Gacy. Zainteresowała się programem, który on proponuje, profesjonalnie przygotowanym połączeniem diety i aktywności fizycznej. I dość przewrotnie, bo zaledwie trzy tygodnie przed Wielkanocą ubiegłego roku, wdrożyła w życie opracowany wspólnie z Konradem Gacą plan odchudzania.

Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. W ciągu zaledwie 10 miesięcy młoda aktorka zrzuciła aż 50 kilogramów. Dziś wygląda fantastycznie! Jak jej się to udało? Nietrudno zgadnąć, że zmieniła sposób odżywiania. Jadła posiłki małe, ale zbilansowane. Zrezygnowała też ze słodyczy oraz produktów solonych. Zastąpił je bukiet warzyw, chude mięso, ryby. A wieczorami, kilka godzin przed snem, jadła wyłącznie potrawy białkowe. Do tego regularnie trenowała na siłowni. Co drugi dzień po pracy (a pracuje w agencji public relations) spędzała tam nawet całe popołudnia. Bywało trudno, ale nigdy się nie poddała.

źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

I warto było! Dziś ma wielkie powody do satysfakcji. - Ani razu się nie złamałam. Gdy przychodził kryzys, liczyłam czas do planowanego posiłku i mówiłam sobie, że jeśli się ugnę, wydłużę tylko czas odchudzania. To bardzo działało na wyobraźnię - mówi Dominika.

Przed sympatyczną aktorką kolejny etap - wychodzenie z rygorystycznej diety i stabilizacja "nowej" wagi. Podobno to etap najprzyjemniejszy! Czekała na niego z niecierpliwością całe, ciężko przepracowane, dziesięć miesięcy.

Nie uległa pokusie nawet podczas świąt Bożego Narodzenia. - Miałam wielkie wsparcie w mojej mamie. Nie zachęcała mnie do zjedzenia pierożków z kapustką, a dzielnie podtrzymywała na duchu. I bardzo wierzyła, że dam radę - opowiada Dominika.

źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Aktorka wie już, jak radzić sobie z grzeszkami podniebienia. Nie podda się słabościom. A poza tym teraz największą satysfakcją jest możliwość kupowania ubrań w rozmiarze S. Tego nie można zaprzepaścić!

BC

----------------------

Dominika Gwit jest absolwentką szkoły aktorskiej Lart StudiO w Krakowie. Ukończyła także studia w Wyższej Szkole Dziennikarskiej im. Melchiora Wańkowicza oraz Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. W 2012 roku zdała eksternistyczny egzamin aktorski w Związku Artystów Scen Polskich. Popularność przyniosła jej rola Kai w filmie Katarzyny Rosłaniec "Galerianki".

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

Świat & Ludzie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Dominika | Dominika Gwit

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje