Reklama

Reklama

Chrissy Teigen chce ratować swoją reputację wywiadem u Oprah Winfrey

Nie tak dawno celebrytka publicznie kajała się i przeprosiła za nękanie i obrażanie innych w sieci. Dziś chce ratować swoją reputację wywiadem u Oprah Winfrey. I choć wielu doradza jej wycofanie się z przestrzeni publicznej na jakiś czas, aby sprawa ucichła, ona nie zamierza milczeć.

Chrissy Teigen

"Doradza się Chrissy, aby na jakiś czas się wycofała, do czasu aż sprawa ucichnie. Ale to nie w jej stylu, dlatego Chrissy jest w trakcie rozmów z Oprah i chce udzielić wywiadu, jak uczyniła to Meghan Markle i przedstawić całą prawdę" - informuje źródło cytowane przez "Sky News". "Chrissy jest wojowniczką i wierzy, że nie ma bałaganu, z którego nie mogłaby się wydostać. Jako przestrogę podaje przykład Ellen DeGeneres, która długo zwlekała z komentarzem w swojej sprawie, a teraz straciła swój program. Już wiele stacji kontaktowało się z Chrissy, aby ta udzieliła im wywiadu, jednak jej pierwszym wyborem jest Oprah. Jeśli Oprah może wybaczyć Chrissy, to naród też" - dodaje.

Przypomnijmy, że najpierw Chrissy Teigen kierowała swoje przeprosiny do Courtney Stodden, którą zastraszała w Internecie. Później została oskarżona o zastraszanie projektanta gwiazd, Michaela Costello, którego publicznie oskarżyła o rasizm - na podstawie komentarza, którego nie on był autorem. I choć Costello próbował wyjaśnić jej, że sam padł ofiarą byłego pracownika, który przeinaczył jego komentarz, ta nie pozostawiła pola do żadnej dyskusji.

Reklama

"Nie! Nie mam ci nic do powiedzenia. Dostaniesz to, na co zasłużyłeś. Ta historia położy się cieniem na twojej i tak martwej karierze" - odpowiedziała mu modelka. Projektant nalegał na rozmowę, tłumacząc: "Cierpię z tego powodu bardziej niż możesz sobie wyobrazić. Tak wielu ludzi atakuje mnie z tego powodu. To fałszywa historia, ale twój komentarz dolewa więcej oliwy do ognia". Chrissy pozostała niewzruszona. "Dobrze! Rasiści, tacy jak ty, zasługują na cierpienie i śmierć. Równie dobrze możesz być martwy. Twoja kariera się skończyła, po prostu to obserwuj" - brzmiała jej odpowiedź. Costello przyznał, że medialny lincz doprowadził go do myśli samobójczych.

Dziś modelka za swoje zachowanie publicznie przeprasza. Ulubienica Ameryki, która sama walczyła z hejtem w sieci - przypomnijmy, na jakiś czas zlikwidowała nawet konto na Twitterze, który jej zdaniem był miejscem przepełnionym jedynie negatywną energią - sama okazała się hejterką.

"Przeprosiłam publicznie jedną osobę, ale są inne. Nie jest to tylko kilka osób, którym należą się przeprosiny. Jestem w trakcie rozmów z tymi, których obraziłam. Rozumiem, że mogą nie chcieć ze mną rozmawiać. Nie wiem, czy ja sama chciałabym ze sobą rozmawiać" - napisała w oświadczeniu Teigen.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Chrissy Teigen

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje