Reklama

Bożena Dykiel odpadła z "jOś"

Premierowe wykonanie "Góralskiego tanga" zespołu Golec u'Orkiestra otworzyło kolejne wydanie "jak Oni śpiewają", a uczestnicy programu rozgrzali widownię szalonym rocka'and'rollem. Bożena Dykiel pożegnała się z programem, a Robertowi Kudelskiemu znowu przypadł Brylantowy Joker.

Na czwartym fotelu jury zasiadł Łukasz Golec, który przekonywał, że rock'and'roll ma swoje korzenie... w polskich górach, o czym świadczyć mogą... długie włosy Janosika oraz góralskie kroki w zbójnickim. Drugi z braci, Paweł wraz z Joanną Liszowską rozmawiał z uczestnikami w pokoju zwierzeń. Zdradzał tam między innymi sposoby na stres.

Reklama

Z jego rad jako pierwsza skorzystała Bożena Dykiel, która odpadła w pojedynku gwiazd. Nie pomogły prośby Krzysztofa Ibisza o zmianę regulaminu, kierowane do producenta programu, gwiazda serialu "Na Wspólnej" przegrała w pojedynku z Krzysztofem Hanke. W ręce Bożeny powędrował oczywiście Brylantowy Jocker, a zaraz potem aktorka podziękowała... kupcom z osiedlowego bazarku.

Błędy techniczne?

Jako pierwszy w dziesiątym odcinku programu zaśpiewał Robert Kudelski - w grzecznym garniturze i okularach, które zachwyciły Edytę Górniak wyglądał zupełnie jak gwiazda estrady lat 50. Ola Zienkiewicz pojawiła się w polskim przeboju "Trzynastego". Elżbieta Zapendowska pochwaliła ją za lepsze niż w oryginalnym wykonaniu "podziały", ale zganiła za nieczystości. Edycie Górniak z kolei nie spodobały się "błędy techniczne", choć nie wiadomo, co miałoby się pod tym enigmatycznym pojęciem kryć.

Hanke i "pieprz w tyłku"

Ocalony w pojedynku z Dykiel Krzysztof Hanke kolejny raz rozbawił publiczność, gdy wykonał szpagat w za ciasnych spodniach. "Tutti Frutti" w jego wykonaniu Edyta Górniak oceniła krótko: "Nieczysto jak cholera, ale z mocną energią!". Z kolei Elżbieta Zapendowska stwierdziła: "Masz pieprz w tyłku i roznosi cię energia!".

Niestety, mniej pochlebne oceny dostał Maciek Jachowski po wykonaniu hitu Czesława Niemena "Płonie stodoła". Przeziębiony aktor fałszował, wszedł w śpiewaną frazę wyżej niż powinien, dlatego żeńska część jury określiła występ jako ,"marny" czy nawet "masakryczny".

Elvis Presley jest kobietą

Pierwszą część programu zakończył występ Laury Samojłowicz, która upodobniła się do Elvisa Presleya. Odważny strój i fryzura, ale przede wszystkim brawurowe wykonanie doczekały się wielu pochwał.

Drugą część programu, gdzie uczestnicy śpiewali największe hity XXI wieku, otworzył występ zespołu Feel. Piotr Kupicha zaśpiewał "Pokaż na co cię stać". Maciej Jachowski za piosenkę Stachurskiego "Z każdym twym oddechem" został oceniony lepiej niż za pierwszy występ.

Po nim na scenę wkroczyła Ola Zienkiewicz z hitem "Superstar". Jej postawę pochwaliła Edyta Górniak stwierdzeniem: "Masz zadatki na gwiazdę, która powinna obnosić się na scenie, ale chować za kulisami". Artystka miała jednak fatalne wejście.

Kolejny uczestnik, Robert Kudelski zaśpiewał przebój Piotra Kupichy "Jak anioła głos" Na scenę wszedł też autor piosenki, który zaśpiewał zwrotkę. Za całkiem odmienne od oryginału wykonanie hitu aktor dostał same pochwały.

Laura zmienia zawód

Jednak prawdziwym sukcesem okazała się piosenka "No one" Alicii Keys w wykonaniu Laury. "To jest siła muzyki!" - powiedziała Edyta Górniak, która zaraz potem spytała młodą aktorkę czy nie chce zmienić drogi zawodowej. Aktorka dostała najwyższą punktację w odcinku - 6.0.

Podobnie było z Krzysztofem Hanke, który zaśpiewał "Ściernisko" i udowodnił, że "nie pynko przy robocie", jak to zgrabnie określili bracia Golec.

Bożena Dykiel Brylantowego Jokera wręczyła na zakończenie programu Robertowi Kudelskiemu. Wraz z Maćkiem i Laurą zaśpiewa w kolejnym odcinku hity musicalowe oraz piosenki Bajmu. Na czwartym fotelu jurora ma zasiąść Beata Kozidrak.

Joanna Bielas

MWMedia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: uczestnicy | jury | występ | golec | Jak oni śpiewają | Bożena Dykiel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje