Reklama

"Big Doder", czyli Doda i Nergal od kulis

Miniserial "Big Doder, czyli Złopolscy" to kolejny zwariowany pomysł Szymona Majewskiego. Jak wygląda od kulis?

Nowoczesny blok w drogiej warszawskiej dzielnicy. Na klatce schodowej słychać stukot obcasów. Oto, ledwie łapiąc oddech, Doda biegnie do swojego mieszkania. Co się dzieje? Dokąd pędzi?

Reklama

"Dni płodne!" - pada odpowiedź od kogoś z ekipy. I wszystko jasne...

Taka niezwykła atmosfera panuje w domu polskiej królowej popu i jej ukochanego - Nergala, lidera heavymetalowej grupy Behemoth. To z niego można oglądać cotygodniowe relacje w programie "Szymon Majewski Show" w cyklu "Big Doder, czyli Złopolscy".

W roli Dody widzimy mknącą po schodach Katarzynę Kwiatkowską, a w roli Nergala, w dresie i pełnej charakteryzacji, po mieszkaniu paraduje sam Szymon Majewski. Wokół panuje rozgardiasz - z jednej strony kręci się ekipa, pracują kamery i leży mnóstwo kabli, z drugiej anielsko-diableskie akcesoria ozdabiają wnętrza. Różowe okulary, poduszeczki i anielskie gadżety należą do Dody, a łańcuchy, czachy oraz butelki z niedopitą whisky - do Nergala.

"Wymyśliliśmy sobie, że mieszkanie Dody i Nergala ma taki, nieco pałacowy wystrój" - wyjaśnia Majewski.

"Zadbaliśmy o najdrobniejsze szczegóły, a wymyślanie tych diablesko-anielskich elementów sprawia nam wielką frajdę. Nawet moje kapcie są odpowiednio dobrane, takie żubro-diabełki" - dodaje.

"Dopracowywanie tych detali zajmuje nam najwięcej czasu" - mówi Kwiatkowska, która właśnie oddaje się w ręce charakteryzatorek, by w chwili przerwy poprawiły jej makijaż.

"Zrobienie ze mnie Dody zajmuje około godziny" - zdradza.

Szymon Majewski potrzebuje ponad dwóch godzin, by przeistoczyć się w Nergala.

"Najpierw mam robioną łysinę, pod którą ukrywane są moje prawdziwe włosy, a dopiero na to mam doklejane włosy w stylu Nergala. Potem jeszcze makijaż i tatuaże" - wyjaśnia showman.

To wszystko jeszcze nic w porównaniu z jeszcze jednym domownikiem - Diabłem. Grający go Iwo Pawłowski, aktor epizodysta, który ma 120 cm wzrostu i zagrał już kilkanaście różnych postaci u Majewskiego, od rana jest malowany, by nabrać demonicznego wyglądu. W rękach charakteryzatorek spędzi co najmniej trzy godziny.

"Iwo gra naszego pupilka. Ludzie mają w domach psy albo koty, ale to zbyt banalne jak dla Dody i Nergala. Dlatego wymyśliliśmy im takiego szatańskiego pupilka" - opowiada Majewski.

Przerwa dobiega końca, ekipa szykuje sypialnię Dody i Nergala. Będą sceny łóżkowe?

"Cóż, jesteśmy dziś w centrum ważnych wydarzeń, gramy kilka różnych ujęć. Jedno z nich nosi tytuł Dni płodne . Doda pędzi do Nergala, bo on dziś ma ten dzień" - tłumaczy kabareciarz.

"Będzie też scena, w której Nergal przynosi Dodzie śniadanie do łóżka. Pikantne śniadanie..." - dodaje.

"Będzie też kilka drastycznych scen" - uśmiecha się Kwiatkowska.

I dodaje: "Mamy nawet kaskadera dla Szymona. To będzie związane ze staniem na rękach, ale w nietypowym miejscu".

Oboje przyznają, że życie Dody i Nergala to kopalnia pomysłów i świetnie się bawią, grając ich. Żałują, że na ekranie po zmontowaniu, jest to takie krótkie, bo z takiego materiału mógłby powstać całkiem porządny serial!

Więcej czytaj w magazynie "Tele Tydzień"

Tele Tydzień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje