Reklama

"Big Brother": Romans Magdy i Oleha kwitnie

Romans Magdy Wójcik i Oleha Riaszeńczewa kwitnie. Po ostatniej imprezie w Domu Wielkiego Brata są ze sobą bliżej niż kiedykolwiek. Jednak cieniem na ich relacji kładzie się powrót Łukasza Darłaka do programu.

Magda Wójcik i Oleh Riaszeńczew z "Big Brothera" zacieśniają swoją relację. Podczas sobotniej zabawy po raz pierwszy się całowali. I nie skończyło się na jednym pocałunku. Z ust Oleha padły słowa "Kocham cię".

Reklama

"Nigdy bym nie pomyślał, że to tutaj może się zdarzyć" - powiedział do Magdy. "Kocham cię. Jestem bardzo szczęśliwy, że jesteś obok teraz" - dodał.

"Jak człowiek jest pijany, to najbardziej szczery jest" - stwierdził później w pokoju zwierzeń. "Też go lubię, więc czemu miałam się opierać?" - komentowała natomiast Magda.

Uczestniczce "Big Brothera"nie było łatwo zbliżyć się do Oleha. Wójcik zawsze podkreśla, że w przeszłości została bardzo skrzywdzona przez mężczyznę i obawia się, że taka sytuacja mogłaby się powtórzyć. "Ja się boję zawsze, że zostanę zraniona. A takie słowa, po dwóch miesiącach, są dość szybko wypowiedziane. Dlatego nie wiem, co o tym myśleć. Ale jest mi bardzo miło, bo też go bardzo lubię" - powiedziała Wielkiemu Bratu.

"Kochać to jest takie uczucie, że można zrobić dla drugiego człowieka wszystko. I oddać wszystko swoje, podzielić się ostatnią złotówką, ostatnią kanapką" - mówiła w pokoju zwierzeń.

"Nie chcę, żeby wszystko się działo zbyt szybko, bo jednak tutaj są okoliczności takie nie do końca normalne" - dodała, ale chwilę później stwierdziła: "Rozmyślanie też czasami źle wpływa. Czasem trzeba zrobić "go with the flow", tak jak moje motto mówi".

Sobotnie czułości skończyły się dla Magdy i Oleha w łóżku. Noc spędzili wtuleni w siebie. Następnego dnia oboje wyglądali na bardzo zadowolonych. "To tylko pocałunek pomiędzy dwojgiem osób, dlatego myślę, że nie jest to nic złego. Nie mam kaca moralnego, ponieważ raczej nic złego się nie wydarzyło" - komentowała Wójcik w pokoju zwierzeń. "Dostałem może coś więcej, niż potrzebowałem" - stwierdził zaś Oleh.

Wszystko to, do czego doszło pomiędzy Magdą Wójcik a Olehem Riaszeńczewem, wydarzyło się jeszcze przed powrotem do domu Wielkiego Brata Łukasza Darłaka. Przypomnijmy, że wyeliminowany przed kilkoma tygodniami uczestnik w niedzielę wrócił do gry. Na widok Łukasza Magda bardzo się ucieszyła, natomiast pozostali domownicy - niekoniecznie. Wójcik kilkukrotnie podkreślała, że bardzo cieszy się z jego pojawienia się, ponieważ jest "najbliższą jej osobą w programie".

Od początku było wiadomo, że powrót Darłaka wprowadzi w domu Wielkiego Brata spory zamęt. Już w niedzielę zaczął podpuszczać Magdę. Choć deklarował, że nie zamierza "wchodzić" pomiędzy nią a Oleha, nie przeszkadzało mu to w stwierdzeniu, że pomiędzy ich dwójką "też mogłoby coś być". Dodajmy, że zanim Łukasz odpadł z programu, także całował się z Magdą.

Odkąd Darłak ponownie pojawił się w domu Wielkiego Brata, Wójcik wydaje się w niego zapatrzona, natomiast frustracja Oleha rośnie. Cała trójka już w poniedziałek odbyła szczerą rozmowę, a niedługo panowie będą mieli szansę skonfrontować się ze sobą twarzą w twarz, pięścią w pięść. Przypomnijmy, że Łukasz Darłak i Oleh Riaszeńczew przygotowują się do bokserskiego sparingu, który ma odbyć się pod koniec bieżącego tygodnia.

Autor: Maria Staroń


RMF

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje