Reklama

Bednarek bierze wszystko?

Na głosy, słowa, nuty i melodie - w sobotę, 5 maja, rozegra się prawdziwie emocjonująca walka.

Gdy jakiś czas temu ogłoszono, że jedną z gwiazd "Bitwy na głosy" będzie Kamil Bednarek, wszyscy byli raczej sceptyczni. Ten chłopak ma się mierzyć z artystami pokroju Edyty Górniak czy Ryszarda Rynkowskiego? To chyba nieporozumienie!

Znamy go tylko dlatego, że niedawno sam wziął udział w innym programie - "Mam talent!", którego zresztą nawet nie wygrał. Okazało się jednak, że jego debiutancka płyta jest multiplatynowa, a widzowie go uwielbiają.

Kreatywność, pomysłowość, świeże i zupełnie inne podejście do muzyki Kamila spowodowało, że od samego początku widzowie go pokochali. Ba! Uznane gwiazdy jak np. Natalia Kukulska, Monika Kuszyńska czy Edyta Górniak nie pobiły jego popularności.

Reklama

Ich zespoły odpadały jedne po drugich. Wniosek? Ten chłopak jest po prostu świetny! No i ma doskonały zespół. A widzowie najwyraźniej pokochali reggae.

Już w sobotę, 5 maja, zespół prowadzony przez Bednarka stanie naprzeciw drużyny Ryszarda Rynkowskiego w wielkim finale drugiej edycji "Bitwy na głosy". Obie grupy wykonają po dwa przeboje, próbując zjednać sobie jak największą liczbę widzów. Nagrodą jest 100 tys zł - kwota, którą zwycięzcy mogą przeznaczyć na dowolny cel charytatywny.

W przeciwieństwie do pierwszej edycji programu, ta nie skończy się tylko na finale. Producenci "Bitwy na głosy" przygotowali dla zwycięzców nagrodę specjalną - dodatkowy odcinek.

12 maja drużyna, która wygra show, otrzyma do swojej wyłącznej dyspozycji 1,5 godziny czasu antenowego. Będą mogli pokazać swoje możliwości i stworzyć wyjątkowy muzyczny show, jednym zdaniem: zawładnąć sceną i widownią. O to naprawdę warto powalczyć!

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych programów i seriali! Kliknij i sprawdź!

Super TV
Dowiedz się więcej na temat: bran | Bednarek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy