Reklama

Beata Harasimowicz: Śmiech ma wielką moc

"Mam wreszcie czas na pisanie mojej pierwszej w życiu książki. Naprawdę wierzę, że wszystko wróci do normy" - mówi reżyserka. Beata Harasimowicz w programie "I love kabaret" w Kino Polska (styczeń 2020)

Co poza aktualnymi tematami jest jego największym atutem?

Reklama

- Na pewno to, że wszyscy zaangażowani mają blisko do pracy. (śmiech) Jabbar, nasz prowadzący, w pierwszym odcinku powiedział, że spełniło się jego marzenie, bo może poprowadzić kabareton bez wychodzenia z domu. Najtrudniej mam ja, czyli reżyser, bo nie mogę w czasie nagrania poprawiać kadrów, instruować artystów i dawać wskazówek. Jeśli w nagranym przez niego materiale pojawiają się błędy, musi wszystko zrobić jeszcze raz.

Wierzysz w terapeutyczną moc śmiechu?

- Tak. Większość z nas chce odreagować obecną sytuację. Od wieków wiadomo, że wróg obśmiany staje się oswojony i łatwiej z nim walczyć. Wierzę, że koronawirusa można "zabić śmiechem". Tym bardziej że zbyt wiele osób stało się ofiarą nie jego, ale paniki i przerażenia. Zresztą niemal wszyscy kabareciarze i satyrycy zaczęli spontanicznie pokazywać swoje numery na Facebooku, Instagramie i YouTubie. I w większości mają olbrzymi odzew!

Rozmawiał Artur Krasicki

***
Beata Harasimowicz przez 24 lata związana była z Telewizją Polską. Początkowo przygotowywała tam programy publicystyczne. Później reżyserowała liczne programy telewizyjne, a od 2006 roku zwłaszcza kabaretowe. Była m.in. reżyserką cotygodniowych programów kabaretowych emitowanych w TVP2, takich jak "Latający Klub Dwójki" czy "Dzięki Bogu już weekend". Od 2016 roku związana z Polsatem. Reżyserka największych widowisk i programów satyrycznych, n.in. kabaretowego show stacji "Kabaret na żywo". Przygotowywała również słynny Kabareton w Opolu i Mazurską Noc Kabaretową.

***Zobacz także***

Tele Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Beata Harasimowicz | kabaret

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje