Reklama

"Barwy szczęścia": Ukrywana ciąża

Justyna, którą gra w serialu "Barwy szczęścia", zajdzie w ciążę z Dawidem (Bartosz Waga), ale ostatecznie postanowi ratować małżeństwo z Norbertem. Tylko czy nie będzie na to za późno?

Wróciłaś na plan "Barw szczęścia" po rocznej przerwie. Tęskniłaś?

Reklama

Lidia Sadowa: - Nie miałam kiedy, bo bardzo intensywnie pracowałam w teatrze. Ale cieszę się, że ta przerwa się skończyła. Gram w "Barwach szczęścia" prawie od początku, lubię ludzi z ekipy. Na planie serialu stawiałam pierwsze kroki w zawodzie.

Dlaczego twoja bohaterka zniknęła? Chciałaś odpocząć, czy to była inicjatywa scenarzystów?

- Wyszło naturalnie. Miałam dużo wyzwań teatralnych, na których się skupiałam, a wątek mojej bohaterki został na chwilę uśpiony. Scenarzyści wysłali Justynę i jej męża Norberta (Mateusz Ławrynowicz) do Włoch. Wróciłam z nowymi siłami!

Przydadzą ci się, bo w życiu Justyny będzie się dużo działo.

- O tak, Justyna ruszyła z kopyta. Jej małżeństwo przechodzi poważny kryzys, wróciła sama do Polski. Straci nadzieję, że uda się uratować ten związek, i bardzo zbliży się do Daniela (Dawid Kartaszewicz). Ich znajomość posunie się dalej, niż się spodziewała. Będzie miała dylemat, czy dać jeszcze szansę Norbertowi, czy stworzyć nową relację z innym mężczyzną, która, jak jej się będzie wydawało, lepiej rokuje na przyszłość.

Co postanowi?

- Zostanie sprowadzona na ziemię. Daniel odrzuci Justynę, która niedługo potem dowie się, że zaszła z nim w ciążę. A do Polski wróci Norbert, żeby ratować ich małżeństwo...

Justyna powie mężowi prawdę?

- Długo będzie ukrywała, że jest w ciąży. Gdy w końcu zdobędzie się na odwagę, by powiedzieć o tym Norbertowi, mąż pomyśli, że to jego dziecko, a Justyna początkowo nie zaprzeczy. Prawdy zacznie domyślać się Daniel. Justyna znajdzie się w potrzasku. Pomocną dłoń wyciągnie do niej mama (Małgorzata Potocka). Ona nakreśli plan działania.

Daniel będzie walczył o dziecko?

- Tak, jego zachowanie doprowadzi moją bohaterkę do frustracji. Daniel najpierw ją odrzuci, a gdy jej małżeństwo po wielu perturbacjach wyjdzie na prostą, będzie wszystko niszczył.

Sama jest sobie winna...

- Wszyscy poplątali się w tym wątku, każdy usilnie dąży do szczęścia. Na razie to się nie udaje, ale może za jakiś czas? Jestem ciekawa, co wymyślą scenarzyści.

Kuba Zajkowski

Najlepsze programy, najatrakcyjniejsze gwiazdy - arkana telewizji w jednym miejscu!

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Tele Tydzień

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Barwy szczęścia | Lidia Sadowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje