Reklama

Barbara Kurdej-Szatan: Zapełniony kalendarz

Kalendarz zawodowy na nowy rok Barbara Kurdej-Szatan ma zapełniony już do wiosny. Dopiero w marcu będzie mogła się wybrać na zasłużone wakacje. Aktorka planuje więc wykorzystać pobyt w Zakopanem i po koncercie sylwestrowym zostać w zimowej stolicy Polski jeszcze kilka dni. Jako miłośniczka jazdy na nartach chce przede wszystkim spędzić czas na tatrzańskich stokach.

W 2018 roku Barbarę Kurdej-Szatan ponownie czeka wiele obowiązków zawodowych

Barbara Kurdej-Szatan będzie jedną z czwórki gospodarzy koncertu Sylwester Marzeń z Dwójką, który po raz kolejny odbędzie się w Zakopanem. Gwiazda nie żałuje, że ostatnią noc w roku spędzi w pracy. Podkreśla, że zawód aktorki wykonuje od 10 lat, jest więc przyzwyczajona do pracy w czasie, który inni ludzie wykorzystują na zabawę. - Na studiach chyba czasem gdzieś śpiewałam, a potem, gdy zaczęłam pracować w teatrze, co roku grałam spektakl. Odkąd pracuję w telewizji, prowadziłam trzy lata temu, teraz znowu prowadzę, więc zawsze coś robiłam - mówi aktorka agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

Reklama

Jedyny wolny od pracy sylwester gwiazda przeżyła 2 lata temu, gdy odpoczywała wraz z rodziną w Zakopanem. W tym roku ponownie zamierza wykorzystać pobyt w zimowej stolicy Polski do nabrania sił po kilku ciężkich miesiącach. Gwiazda ma za sobą premierę musicalu "Chicago" w krakowskim Teatrze Variete - przygotowania do wystawienia spektaklu łączyła z pracą na planie dwóch seriali, programu "The Voice Kids" oraz na deskach warszawskiego Teatru 6. piętro.

- Miałam tyle pracy, że czekam, żeby trochę odetchnąć. Na pewno chcę trochę pojeździć na nartach, więc zostaniemy w Zakopanem, żeby odpocząć i pośmigać, bo uwielbiam i tęsknię - zapowiada Kurdej-Szatan.

W 2018 roku gwiazdę ponownie czeka wiele obowiązków zawodowych, jej kalendarz jest już całkowicie zajęty aż do wiosny. W planach ma spektakle "Chicago" w Krakowie, "Miłość w Saybrook" w Warszawie oraz "Pikantni", z którym podróżuje po całej Polsce. Na dłuższe wakacje aktorka będzie mogła sobie pozwolić dopiero w marcu. - Pojedziemy albo gdzieś w Alpy na narty, albo w ciepłe kraje, później zdecydujemy - przyznaje Kurdej-Szatan.

Newseria Lifestyle

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Barbara Kurdej-Szatan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje