Reklama

Anna Starmach: Zaraz wielki brzuch, na razie wielki mąż

Przy wzroście 164 cm, Anny Starmach nie można nazwać niską. Jednak gdy stanie obok swojego rosłego męża, to może poczuć się, jak mała dziewczynka. Jurorka „Masterchefa” wyjawiła, że jest od niego niższa o 35 cm. I dobrze jej z tym.

Anna Starmach z mężem

Anna Starmach w 2017 roku wyszła za mąż za Piotra Kuska, menedżera firmy informatycznej. Rok później pojawiło się na świecie ich pierwsze dziecko - córka Jagna. Na początku grudnia gwiazda wyznała, że spodziewa się drugiego dziecka. Starmach rzadko w swoich mediach społecznościowych wspomina o mężu, ale w końcu postanowiła odnieść się do kwestii, która bardzo nurtowała jej fanów.

"Już zaraz wielki brzuch, na razie wielki mąż! Często pytacie o różnicę wzrostu między nami. A jest to prawie 35cm! Nie ukrywam, bardzo lubię te Piotrkowe 2 metry, i jego silne ramię, na którym zawsze mogę się wesprzeć... Uwielbiam też, gdy tata bierze Jagienkę na barana, wtedy są dla mnie wyżsi od najwyższego szczytu" - dziennikarka napisała na Instagramie przy zdjęciu, do którego pozowała z mężem. Stoją oboje na leśnej drodze, przysypanej grubą warstwą śniegu. Starmach nie wyjawiła, gdzie zostało zrobione. Mimo pięknej scenerii, to różnica wzrostu między Anną i jej mężem rzuca się w oczy jako pierwsza.

Reklama

W komentowaniu tego postu prym wiodły te fanki Starmach, które też muszą mocno zadzierać głowę, by spojrzeć w oczy swojemu partnerowi. "Między nami jest 40 cm różnicy 154/194. To, co najważniejsze, jest w sercu" - pisze jedna z obserwatorek. "Tak!" - potwierdza Starmach.

W osobliwej konkurencji obie zostały pokonane przez inną instagramerkę, która jest niższa od swojego partnera o 48 cm. W polskim show-biznesie równie spektakularnym wynikiem pochwalić się może Marcin Prokop i Maria Prażuch. On ma 205 cm, a jego żona 160.

Wyzwaniem dla związku Starmach i Kuski jest nie tylko duża różnica wzrostu - gwiazda programów kulinarnych nie ma głowy do dat. We wrześniu przyznała, że zapomniała o drugiej rocznicy swojego ślubu. Ubolewała też, że jest to kolejna rocznica, którą spędziła z mężem osobno.

"Zapominam o rocznicach, nie umiem parkować, nie przyszywam guzików, gubię paragony i ładowarki, notorycznie nie odbieram telefonu..." - wymieniła swoje rozmaite wady. Ale mąż kocha ją pomimo tych przywar. "On i tak codziennie przed snem mówi to piękne: kocham cię. Z wzajemnością mężu wspaniały!" - napisała Starmach.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anna Starmach

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje