Reklama

Reklama

Anna Samusionek: Morsowanie "na sucho"

Znana aktorka, tak jak wielu Polaków w ostatnim czasie, postanowiła poznać uroki morsowania. Jednak zamiast w jeziorze, rzece czy morzu, Anna Samusionek zimowych kąpieli woli zażywać we własnym ogródku. Uskutecznia tam morsowanie „na sucho”, nacierając się śniegiem.

Anna Samusionek

Anna Samusionek, choć pochłonięta jest pracą, bo oprócz tego, że występuje w serialu "Na Wspólnej", to gra też "Na dobre i na złe", to myślami wciąż wraca do minionego weekendu. "Dobrze znów wrócić na plan 'Na dobre i na złe'. Chociaż nie będę kryć, że weekend z przyjaciółmi, w pięknych okolicznościach przyrody nadbałtyckich terenów, to był strzał w dziesiątkę. Nawet sześć godzin za kółkiem kierownicy i trudne pogodowe warunki tego nie zepsuły" - przyznała na swoim instagramowym profilu, wspominając pobyt w Ustce i okolicach Słupska.

Do Warszawy wróciła z nową pasją, którą zaszczepili w niej znajomi. "Kontynuuję 'morsowanie na sucho' teraz już we własnych ogródku, tyle że, bogatsza o doświadczenie, nakładam jeszcze buty i rękawiczki, ale zabawa jest przednia. Poranne nacieranie się śniegiem było jak znalazł przed dzisiejszymi zdjęciami w plenerze" - napisała Samusionek.

Wcześniej wrzuciła filmik pokazujący, jak z przyjaciółką zażywa sesji morsowania "na sucho". Aktorka, radośnie krzycząc, skakała po śniegu i nacierała się białym puchem. Choć na dworze było siedem stopni na minusie, miała na sobie tylko ręcznik i czapkę. W opisie nagranie stwierdziła, że ta szalona aktywność zastąpiła jej poranną kawę.

Reklama

Czy tropem Samusionek pójdą znane orędowniczki klasycznego morsowania, jak Joanna Moro, Beata Sadowska czy Katarzyna Zawadzka? Jeśli będą miały na to ochotę, to muszą się pospieszyć, bo w wielu miejscach Polski śnieg już topnieje.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Anna Samusionek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje