Anna Popek i Michał Olszański: W mniej oficjalnej formie

Anna Popek i Michał Olszański zdradzają swoje zawodowe i prywatne plany na najbliższe miesiące.

Lato zaakcentujemy strojem. Pokażemy się w trochę mniej oficjalnej formie - przekonują Michał Olszański i Anna Popek

Podobno dostaniecie nowe studio?

Reklama

Anna Popek: - I tak, i nie. Zamierzamy, jeśli pogoda pozwoli, prowadzić "Pytanie na śniadanie" na zewnątrz siedziby TVP. Tego jeszcze u nas nie było.

Michał Olszański: - Proszę też nie zapominać, że jak co roku będziemy wraz z reporterami podróżować po całej Polsce. Pokażemy nasze piękne wybrzeże.

Pojedziecie tylko nad morze?

Michał Olszański: - My cały czas będziemy w gmachu TVP na Woronicza. W teren wyjadą reporterzy "Pytania na śniadanie". Nie sądzę, byśmy ograniczyli się do północy kraju, w końcu wszędzie dzieje się coś ciekawego. Polacy w atrakcyjny sposób spędzają wakacje, nawet w takich miejscach, które raczej nam się nie kojarzą z urlopem. Chcemy pokazać ich historie, pomysły i przekonać, że jeśli się chce, to wszystko można osiągnąć.

Anna Popek: - Jestem lokalną patriotką i uważam, że w każdej, nawet najmniejszej miejscowości kryje się coś cennego. Mieszkają w niej ciekawi ludzie. Postaramy się do nich dotrzeć.

Kogo do siebie zaprosicie?

Michał Olszański: - Naszym pierwszym gościem będzie projektant Łukasz Jemioł, który opowie, jak wyprawa do Turcji zainspirowała go do stworzenia nowej kolekcji. Chciałbym też, by zgodziła się do nas przyjść Beata Pawlikowska. Sposób, w jaki ona podróżuje i potem opowiada o świecie, jest niezwykły. Może kogoś zachęci do zmiany wakacyjnych planów?

Anna Popek: - Ja stawiam na zwykłe niezwykłe osoby. Takie, o których może nie jest głośno, ale robią wiele dobrego dla innych.

Poruszycie inne tematy niż zazwyczaj?

Anna Popek: - Tak. Będzie bardziej rozrywkowo i dowcipnie. Lato zaakcentujemy też strojem. Pokażemy się w trochę mniej oficjalnej formie.

Michał Olszański: - Jeśli wydarzy się coś ważnego, na pewno o tym porozmawiamy. Ale przede wszystkim chcemy być takim letnim poradnikiem. Podpowiemy, gdzie w Polsce najlepiej spędzić wakacje. Ja na przykład jestem miłośnikiem spływów kajakowych. Mam ochotę pokazać widzom, że aby tak spędzić czas, wcale nie trzeba daleko jechać. Pod Warszawą jest świetna rzeka - Jeziorka, nad którą można się wybrać.

Co jeszcze chcielibyście, by pojawiło się w programie?

Anna Popek: - Marzy mi się cykl opowiadający o niezwykle utalentowanych Polakach. Jest wiele takich osób, z których wynalazków korzysta cały świat, a my nie znamy nawet ich nazwisk.

Michał Olszański: - Mam nadzieję, że kontynuowany będzie mój kącik adopcyjny. Wakacje to czas, kiedy ludzie masowo pozbywają się zwierząt. Może uda nam się zapobiec choć kilku takim przypadkom? Ktoś pomyśli, zanim odda zwierzę do schroniska lub, co gorsza, zostawi w lesie.

Plany wakacyjne dopasowujecie do dyżurów w TVP?

Anna Popek: - Raczej pracę do pracy. Oprócz "Pytania na śniadanie" mamy inne służbowe obowiązki. Ja, jak co roku, prowadzę "Międzynarodowy Festiwal Piosenki i Kultury Romów" w Glinojecku. Nagrywam też reportaże z innych imprez kulturalnych, m.in. festiwalu filmów "Spotkania z historią" w Zamościu.

Michał Olszański: - U mnie jest podobnie. Odpowiadam za fantastyczną imprezę w Darłowie "Media i sztuka" oraz jestem współprowadzącym "Biegam, bo lubię". A to tylko początek moich wakacyjnych zobowiązań... 

Znajdziecie czas na urlop?

Anna Popek: - Oczywiście. Muszę popracować nad formą, dlatego wybieram się do specjalnego ośrodka na Kaszubach. Przez tydzień będę na specjalnej diecie, do tego intensywne marsze. Będzie dobrze!

Michał Olszański: - My zwykle z żoną wyjeżdżamy już po sezonie. Tak na przełomie września i października. Jest wtedy już znacznie taniej, mniej ludzi i można sporo zobaczyć. W tym roku planujemy wyprawę na jakąś wyspę. Hiszpańską? Chorwacką? A może Korsykę? Zobaczymy.

Rozmawiała Monika Ustrzycka.

Dowiedz się więcej na temat: Anna Popek | Michał Olszański

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje