Anna Lucińska: Lubię niespodzianki

Anna Lucińska chętnie robi niespodzianki innym osobom, sama również lubi być pozytywnie zaskakiwana. Jednocześnie podkreśla też, że niespodzianki najbardziej cieszą wtedy, kiedy są trafione. Najlepsze są te bez okazji, kiedy niczego się nie spodziewamy - w ten sposób ktoś pokazuje nam, że o nas myśli i pamięta. Prezenterka zachęca więc, by nie tylko w dniu urodzin, imienin czy na święta dawać bliskim jakieś drobne upominki. W zwykły szary dzień to może bowiem sprawić dużo większą przyjemność zarówno obdarowującemu, jak i obdarowanemu.

Anna Lucińska nie żałuje swojego transferu z TVP do TVN

Anna Lucińska podkreśla, że niespodzianka to coś zaskakującego i nieprzewidywalnego. Często to nagroda lub pocieszenie. Ze swojego doświadczenia prezenterka wie, że niezależnie od sytuacji, element zaskoczenia jest niezwykle emocjonujący. - Jestem przeszczęśliwa, bo program "Zaskocz mnie", który prowadzę, jest totalnie uszyty pode mnie. Ja uwielbiam robić niespodzianki. Jeszcze zanim dostałam taki format, zawsze robiłam niespodzianki swoim znajomym, więc uwielbiam ten program, bohaterów i że to są prawdziwe emocje, że my robimy te niespodzianki naprawdę, że one nie są ustawiane - mówi agencji Newseria Lifestyle prezenterka.

Reklama

Lucińska zdradza, że poza planem programu często wymyśla różne niespodzianki dla swoich bliskich. Kiedyś na przykład mocno zaskoczyła swojego tatę. W związku z tym, że jest fanem motoryzacji i lotnictwa, to na urodziny zabrała go do symulatora lotów. - Uwielbiam dostawać niespodzianki, być zaskakiwaną i sama też uwielbiam robić niespodzianki. Często słyszę, że ludzie nie lubią niespodzianek, bo są zaskakiwani, lubią wiedzieć, co się wydarzy, a ja mam taki charakter, że lubię nieznane. Nie wiem, co się wydarzy jutro, więc lubię niespodzianki, bo to jest ciekawe, życie staje się bardziej kolorowe - opowiada prezenterka.

W lutym 2017 roku Lucińska została gospodynią porannego programu TVP  "Dzień Dobry, Polsko". Później jednak przeniosła się do konkurencyjnej stacji. Z perspektywy czasu, nie żałuje swojego transferu z TVP do TVN. Nowa praca przynosi jej dużo więcej wyzwań, możliwości i satysfakcji.

- To była bardzo dobra zmiana - najlepsza, jaką do tej pory w swojej karierze zawodowej podjęłam. Bardzo się cieszę, że stacje TVN i TVN Style dały mi taką możliwość i zaufanie, bo oni mnie zaprosili na casting, ja wygrałam casting do programu "Zaskocz mnie", wcześniej jeszcze poprowadziłam program "Pojedynek na modę", wystąpiłam w "Agencie". Wszystko to fajne, dobre projekty, które bardzo lubię - przekonue Lucińska.

Chwile wolne od zawodowych zobowiązań, prezenterka poświęca głównie na podróżowanie. Jest wielką miłośniczką dziobaków, psów oraz właścicielką boston teriera o imieniu Gwiazda.

Dowiedz się więcej na temat: Anna Lucińska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje