Reklama

Aneta Zając w "Hell's Kitchen"

Już we wtorek, 9 września, startuje druga edycja "Hell's Kitchen". W restauracji pojawi się m.in. Aneta Zając. Jak aktorka wspomina swoją wizytę w "Piekielnej Kuchni"?

- Bardzo miłe przywitanie, obsługa podała nam kartę, wybraliśmy sobie dania. Myślę sobie: "Nawet tu przyjemnie", a uprzedzano mnie, że tam jest jak w piekle. Niestety mieli rację. Mieliśmy okazję zobaczyć i usłyszeć wszystko, co działo się w kuchni. Jeśli można sobie wyobrazić piekło, to chyba właśnie ono tam jest - wspomina Aneta Zając.

Reklama

Aktorka przyznała także, że nie wyobraża sobie szlifowania warsztatu kulinarnego pod okiem szefa Wojciecha Modesta Amaro. Dlaczego?

- Z kuchni praktycznie przez cały czas było słychać podniesiony i zdenerwowany głos szefa oraz cichsze, tłumaczące się głosy uczestników. Zauważyłam też, że kucharzom zdenerwowanym całą panująca tam atmosferą, trzęsą się ręce i unikają kontaktu wzrokowego z szefem, myśląc, że może ich nie zauważy. Powiem tylko tyle, gdyby nade mną stał taki szef w mojej kuchni, to dziś pewnie miałabym wszystkie palce obcięte... - dodaje aktorka.

Wspólnie z Anetą Zając w restauracji pojawił się także jej taneczny partner z "Dancing with the Stars. Tańca z Gwiazdami", Stefano Terrazzino. Zaproszeni zostali także zwycięzca pierwszej edycji "Hell's Kitchen" Łukasz Kawaller oraz finalistki Sylwia Biały i Katarzyna Rajkiewicz.

Czy goście wyjdą zadowoleni z restauracji? Jakie dania zaserwują im uczestnicy? Tego dowiemy się już 9 września o godzinie 20:00 w telewizji Polsat.

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Hell | druga edycja | "Hell's Kitchen"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje