Reklama

Reklama

Andrzej Piaseczny i jego coming out! Wokalista wyznał to w piosence "Miłość"!

Andrzej Piaseczny, popularny wokalista i juror programów telewizyjnych "The Voice of Poland" i "The Voice Senior", promuje obecnie swoją nową płytę "50/50". Podczas rozmowy w radiu Zet piosenkarz szczerze przyznał, że jego nowa piosenka "Miłość", w której śpiewa o dzieleniu życia z innym mężczyzną, jest o nim. Zaskoczeni?

Andrzej Piaseczny w programie TVP "The Voice Senior"

Od początku tego roku o Andrzeju Piasecznym sporo się pisze. Najpierw, w styczniu, gdy wyciekło nagranie z jego urodzin, na którym dość nieprzychylnie wypowiadał się na temat partii rządzącej, stracił posadę jurora w muzycznym show TVP. Potem zaraził się koronawirusem i w poważnym stanie trafił do szpitala. Na szczęście wokalista jest już zdrowy i wrócił do pracy.

Obecnie Andrzej Piaseczny skupia się na promowaniu swej nowej płyty "50/50". Podczas rozmowy w radiu Zet Piasek opowiadał m.in. o utworach, które znalazły się na krążku. W piosence "Miłość" (tekst znajdziesz tutaj), napisanej razem z Majką Jeżowską, padają takie słowa: "Nie możesz zasnąć i przestać śnić, a życie chciałbyś dzielić tylko z nim".

Reklama

W rozmowie z dziennikarzem wokalista wprost przyznał, że to piosenka o nim.

"Piosenka 'Miłość’' jest odważnym utworem. Chociaż co to za odwaga. Na świecie to są normalne rzeczy, w Polsce jeszcze nie do końca. W tej piosence mówię o tym, że każdy rodzaj miłości jest bardzo ważny i dobry. Nie wolno nikogo wykluczać. Najważniejsza jest miłość, a nie to, kto kogo i dlaczego kocha. Niech wszyscy się kochają, jeśli tylko chcą" - oświadczył Piasek.

"Bardzo długi czas myślałem o tym, że wystarczy być dobrym człowiekiem po to, żeby wzbudzić w innych ludziach sympatię. Żeby dawać przykład tolerancji i akceptacji do człowieka. Nie do geja, tylko do człowieka. Nasza rzeczywistość społeczno-polityczna zmusza do tego, aby się określać, jeśli masz inne preferencje. Tak, to jest piosenka o mnie. Mówię o tym z uśmiechem" - dodał.

Z kolei w wywiadzie, którego udzielił w programie "Onet Rano" wyjawił, dlaczego do tej pory unikał rozmów na ten temat. Gwiazdor stwierdził, że skłoniły go do tego m.in. wypowiedzi Andrzeja Dudy w trakcie jego kampanii prezydenckiej. 

"Po słowach prezydenta Dudy, który opowiedział o parze gejów, jego dawnych sąsiadach, że myśmy wszyscy wiedzieli, iż są homoseksualistami, a to przecież sympatyczni, kulturalni i normalni ludzie. Strasznie przykro mi się wtedy zrobiło" - oznajmił. 


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Andrzej Piaseczny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje