Reklama

Agnieszka Cegielska nie miesza... jedzenia

Agnieszka Cegielska po maturze przez dwa lata mieszkała w Japonii, gdzie pracowała jako modelka. Dowiedziała się tam, że nie powinno się łączyć węglowodanów z białkami. Teraz na jej talerzu nigdy nie znajdziemy zmieszanych mięsa, ziemniaków i surówki.

"Najzdrowszą i najskuteczniejszą dietą świata jest dieta rozdzielcza, czyli jedzenie wszystkiego osobno, bo wtedy nie obciążamy układu trawiennego" - pisze popularna pogodynka w magazynie "Skarb".

Reklama

"Połączenie, jakie pojawia się najczęściej na naszych talerzach (mięso, ziemniaki i surówka), jest jak wpuszczanie trzech różnych samochodów wyścigowych do naszego układu pokarmowego. Każdy jedzie z inną prędkością, a wtedy cała nasza energia skierowana jest na to, żeby to wszystko strawić. Niestety po zjedzeniu takiego posiłku często chce nam się spać, a przecież jemy po to, żeby zdobyć energię na drugą część dnia. W przypadku takiego połączenia jest zupełnie odwrotnie" - uważa Cegielska.

Jak radzi: "Jeśli jednak trudno zrezygnować nam z takiego obiadu, zrzucając winę na nasze wieloletnie przyzwyczajenia, to przynajmniej spróbujmy łączyć surówkę z mięsem lub surówkę z ziemniakami. Unikajmy połączenia węglowodanów z białkami, bo to na pewno nie wyjdzie nam na zdrowie".

Gwiazda przyznaje, że jej pierwszym ulubionym smakiem w Japonii nie było sushi, ale zielona herbata z ryżem, która ma właściwości antyoksydacyjne dla organizmu. Potem zakochała się w zupie miso (na bazie soi) i algach.

Pamiątką, jaką przywiozła z Japonii jest słodkowodna alga - chlorella. Oprócz tego, że jest źródłem wielu witamin i minerałów, usuwa z naszego organizmu toksyny.

Nie przegap swoich ulubionych filmów i seriali! Kliknij i sprawdź nasz nowy program telewizyjny!

Chcesz poznać lepiej swoich ulubionych artystów? Poczytaj nasze wywiady, a dowiesz się wielu interesujących rzeczy!

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje