Reklama

"Śnieżka" w szponach postmodernistów

Niema, czarno-biała "Śnieżka" - wariacja na temat dobrze znanej bajki dla dzieci - to w rękach Pablo Bergera wielogatunkowa fabuła głęboko zakorzeniona w hiszpańskiej kulturze oraz wielowymiarowa historia o kobiecej inicjacji.

"Mówi się, że każdy nosi w sobie opowieść - twierdzi brytyjski pisarz Martin Amis w swojej autobiografii - wierzyłem w to i po latach nadal wierzę. Kiedy jesteś pisarzem, nie masz w tej kwestii wyboru, bo taka jest twoja praca: spędzasz większość czasu przekładając na język fikcji historie, które noszą w sobie ludzie. Jedynie teraz, w 1999 roku, należałoby nieco zmienić podstawowe założenie i przyznać, że to, co ludzie noszą w sobie, nie jest wymyśloną opowieścią, ale wspomnieniem".

Reklama

To zdania, które nie tylko po przeczytaniu książki, ale i po seansie "Śnieżki" echem odbijają się w mojej głowie. Ze względu na film jednak, potrzebna jest tu mała parafraza. Uznajmy, że wszyscy nosimy w sobie historie i każdy reżyser powinien w to wierzyć, ponieważ na tym polega jego praca. Przez większość czasu filmuje opowieści wymyślone przez innych. Jedynie teraz, w 2013 roku, nie mówimy o oryginalnych historiach ani nawet o wspomnieniach, ale o wariacjach i repetycjach.

To kluczowe zdanie wprowadzające do najnowszego film Pablo Bergera - zeszłorocznego hiszpańskiego kandydata do Oscara w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny.

Piękna śnieżna historia zaczyna się jak typowy melodramat Douglasa Sirka z lat pięćdziesiątych. Mamy wielką miłość, za którą krok w krok podąża większa od niej tragedia. Sławny matador z Sewilli, Antonio Villalta (Daniel Giménez Cacho) zostaje ranny podczas brutalnej walki z bykiem i sparaliżowany. Jego nagłe upośledzenie przerasta siły jego ciężarnej żony. Narodziny córki Antonia kończą się śmiercią jego ukochanej Carmen (Inma Cuesta) i - jak w wielu bajkach i klasycznych melodramatach bywa - jej miejsce u boku Antonia niedługo potem zajmuje okrutna pielęgniarka (wspaniała Maribel Verdú!), która uwodzi matadora i staje się nową panią Villalta. Ich ślub będzie momentem, w którym niewinna córka Antonia, mała Carmencita (Sofía Oria), stanie się wrogiem macochy i jednym z pierwszych punktów zwrotnych, w których zmieni się konwencja filmu.

Na początku obcujemy z brutalną, spektakularną i emocjonalnie przerysowaną operą mydlaną, nie wiedząc, że czeka nas jeszcze seria epizodów inspirowanych wieloma różnymi bajkami i inicjacyjnymi historiami. Dorosła Carmencita (urzekająca Macarena García) będzie zabita, zmartwychwstanie, będzie kochała i nienawidziła. W ramach jednego filmu zamieni się w Kopciuszka, stanie się Śpiącą Królewną i przemieni w tytułową Śnieżkę.

Pełen nawiązań film Bergera jest otwarty na niezliczoną ilość skojarzeń. Z tego względu "Śnieżka" nie ma wiele wspólnego z niemym, czarno-białym i skromnym "Artystą" (2011) Michela Hazanaviciusa, którego tematyka oscylowała głównie wokół przełomu dźwiękowego w kinie. Historia Carmencity to mozaika cytatów, ale Berger (znów w przeciwieństwie do Hazanaviciusa) nie karmi się melancholią. Skupia się raczej na współczesnych problemach.

W entourage'u jego magicznej opowieści kryje się bowiem historia o dziewczynie, która musi zmierzyć się z wrogami stającymi na jej drodze ku dorosłości, nauczyć się jak porażki zamieniać w sukcesy i jak wykorzystywać na własny użytek wszystko, co oferuje życie. W tym kontekście "Śnieżkę" można określić też mianem feministycznego, inicjacyjnego kina drogi. Intrygującego jak każda podróż do niezależności; pięknego, jak wszystkie ścieżki wyściełane baśniami; wzruszającego, jak niejedna historia o prawdziwej miłości i łamiącego serce jak wiele czarno-białych snów, które nie okazują się niczym więcej niż wariacjami na temat teraźniejszości, która już za nami.

8/10


---------------------------------------------------------------------------------------

"Śnieżka" ("Blancanieves"), reż. Pablo Berger, Hiszpania, Francja, Belgia 2012, dystrybutor: Kino Świat, premiera kinowa: 9 sierpnia 2013 roku.

---------------------------------------------------------------------------------------

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: szpony | Pablo Berger | film | recenzja | Królewna Śnieżka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje