Reklama

"Raj: Miłość": W egzotycznym niebie

"Raj: Miłość" to pierwsza część filmowej trylogii austriackiego reżysera Ulricha Seidla, znanego polskiej widowni z obrazów "Import/Export" i "Upały". Jej bohaterką jest kobieta, która udaje się na wymarzony seks-urlop do Kenii.

Obwołany jednym z największych, współczesnych filmowych skandalistów Ulrich Seidl zdecydował się na długoterminowy projekt, który w konsekwencji skończył się na ośmiogodzinnym materiale. Znany z nietypowych metod pracy reżyser po raz kolejny pozwolił sobie na brak usystematyzowanego scenariusza i improwizację, także w pracy z aktorami, którzy tym razem często byli po prostu naturszczykami.

Reklama

Bezpośrednią inspiracją trylogii "Raj: Miłość, Wiara, Nadzieja" była sztuka teatralna autorstwa Ödöna von Horvátha, ulubionego pisarza Seidla. Materiał do wszystkich trzech filmów powstawał chronologicznie. Punktem wspólnym miały być trzy postacie kobiet, które łączą więzy rodzinne. W "Miłości" na pierwszym planie występuje Teresa (Margarete Tiesel) - kobieta w średnim wieku, która samotnie wychowuje córkę. Problemy wychowawcze traktuje jak zło konieczne. Jest zapracowana, zmęczona i marzy o wakacjach w kolorowej, egzotycznej krainie z baśni Orientu. Niesforną córkę, buntowniczkę zostawia na czas urlopu u swojej siostry Anne-Marie. Ciotka i siostrzenica będą bohaterkami kolejnych dwóch części "Raju".

Tropikalny świat marzeń Teresy znajduje się Kenii. Luksusowy hotel na miarę jej finansów, lazurowe morze, piękna pogoda i plaża za horyzont. Wszędzie miła i uśmiechnięta obsługa, która na akord pokazuje zęby na życzenie klientów. Brakuje tylko drinka z palemką i towarzysza wieczornych kolacji w tropikach. Miejsce księcia z bajki godnie zastępują koleżanki z kraju. Wszystkie w podobnym wieku, równie zmęczone matkowaniem na cały etat i spragnione ognistego romansu. Oprócz nich na plaży, za granicą hotelowej posiadłości, czekają czarnoskórzy lokalni mężczyźni. Każdy z nich sprzedaje tandetną biżuterię. Kiedy klientka mrugnie do nich okiem, są gotowi za odpowiednią opłatą poddać się białym "sugar mamas".

Teresa wierzy w romantyczną miłość, która współgra z odpowiedzialnością. Trudno jej zaakceptować niezobowiązujące skoki w bok. Kupowanie zainteresowania lokalnych "beach boysów" nie mieści się jej w głowie. Zainteresowanie młodego mężczyzny starszą, otyłą babką z Europy wydaje się jej absurdalne. Pozwala sobie na zbliżenie dopiero, kiedy jest całkowicie pewna, że jej europejską moralność chroni romantyczny mit miłości ponad różnicą wieku i pochodzenia. Kiedy oblubieniec zaczyna wymagać finansowego wsparcia, Teresa próbuje dostosować własną wersję wydarzeń do rzeczywistości. Wyrwanie jej z egzotycznego snu powoduje wybuch agresji.

Seidl portretuje turystykę seksualną jako zjawisko wzajemnych zależności, które napędzają fałszywe przesłanki o poszukiwaniu prawdziwej miłości na końcu świata. Oprócz postkolonialnych pragnień dalszego podboju, Europejki pokroju Teresy pragną odgrywać role bohaterek swoich popołudniowych telenoweli. Kiedy rzeczywistość nie przystaje do ich oczekiwań, są w stanie opresywnie żądać zadośćuczynienia zgodnie z tradycją kolonialnej wyższości. Swoich oblubieńców próbują traktować jak wymarzonych ukochanych, ale pokusa dominacji staje się nie do pokonania.

Czarnoskórzy mężczyźni/obiekty westchnień traktują białe kobiety jak potencjalne źródło dużego zysku. Kolor skóry oznacza horrendalne kwoty pieniężne, które będą w stanie zapewnić im przetrwanie i w miarę godne życie. Pozornie oddają swoje ciała w zamian za opiekę i finansowe wsparcie, które mimo silnych postkolonialnych reguł przestały być dla białych afrodyzjakiem.

W "Raj: Miłość" Seidla powtarzają się charakterystyczne dla reżysera nieruchome ujęcia bohaterów, którzy wydają się pozować do pamiątkowej fotografii. Na tle swoich miejsc zamieszkania, ulubionych przestrzeni, wyśnionych krajobrazów. Panie leżą na plaży, panowie paradują przed nimi pokazując swoje wdzięki. Nawet złamane serca austriackich samotnych matek koniec końców ukoi widok lokalnych macho wygłupiających się niczym niesforne dzieciaki na gorącej, kenijskiej plaży. Wszystko pozostaje na swoim miejscu, tak jakby nikt nie miał ochoty rezygnować z tradycyjnie przypisanej sobie roli.

7/10


---------------------------------------------------------------------------------------

"Raj: Miłość" , reż. Ulrich Seidl, Austria, Francja, Niemcy 2012, dystrybutor: Against Gravity, premiera kinowa: 7 września 2012 roku.

---------------------------------------------------------------------------------------

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje