Reklama

"Ixjana": Ene, due, rike, fake...

Dramat metafizyczny "Ixjana" w reżyserii braci Michała i Józefa Skolimowskich to opowieść o pisarzu Marku (Sambor Czarnota), którego wieloletnia przyjaźń z Arturem (Borys Szyc) zostaje gwałtownie przerwana przez pojawienie się w ich życiu pewnej tajemniczej kobiety.

"Diabeł nie śpi z byle kim!", "Strach, pożądanie, rozkosz", "Słabości, twe imię kobieta" (to z Szekspira) i "Ixjana z piekła rodem". To tylko niektóre hasła klucze, które opisują w materiałach prasowych film braci Skolimowskich. Dodatkowo twórcy nazywają swoje dzieło "trans-liryczną i trans-deliczną podróżą po najmroczniejszych zakamarkach ludzkiej duszy". Nie da się ukryć, po obejrzeniu "Ixjany" można poczuć lekki trans, choć powodem tego stanu będzie raczej niesmak i zażenowanie. I nie ma to nic wspólnego z niechęcią do tajemnych mocy, diabelskich zaklęć, rozkoszy, perwersji i tajemniczych morderstw w leśnej scenerii.

Reklama

Mocy piekielnych w filmie Skolimowskich doświadcza przede wszystkim Marek (Sambor Czarnota), a raczej Mareczek, jakiś tam pisarz, który pragnie sławy, debiutuje i szuka godnego wydawcy. W trakcie poszukiwań zdarza mu się usiąść pod drzewem w parku. Tam właśnie przecież pragnie znaleźć wenę i tam właśnie poznaje piękną Marlenę (Magdalena Boczarska). Literat niestety jest nieśmiały i dziewczynę porywa w końcu jego najlepszy przyjaciel Artur (Borys Szyc). Panowie zamroczeni samczą żądzą nienawidzą się jak psy. Momentami kochają jak bracia, ale kiedy przyjdzie co do czego, potrafią nawet wbić sztylet w pierś "lubego".

Mareczek w końcu osiąga sukces. Heller, potężny guru polskich wydawców, decyduje się opublikować jego debiut. Decyzja zapada na mocno zakrapianym party w ogrodzie, w rezydencji bogacza. Młodzieniec jest tak zdenerwowany, że łyka psychotropa i bez namysłu popija alkoholem. Na drugi dzień nie za bardzo pamięta, co się stało. Kiedy książka jest już na rynku, zaczyna odczuwać nieprzyjemne bóle w klatce piersiowej. Lekarze nic nie mogą zrobić, na pomoc mu musi przyjść Marlena-wróżka...

"Ixjana" miała być prawdopodobnie psychodeliczną wycieczką w stronę filmów Davida Lyncha. Albo, co najgorsze, próbą naśladowania, tyle że bardziej "barkowym" stylu. "Antychrysta" Larsa von Tiera. Ostateczny efekt przypomina filmowego potworka, zbitkę całkowicie absurdalnych scen, które układają się w pretensjonalną narrację o diabelskich mocach drzemiących w każdym z nas. Diabeł pojawia się zresztą w filmie Skolimowskich we własnej osobie. Ma bródkę, wymalowane oczęta i pelerynę. Przez telefon rozmawia parafrazując wyliczankę "ene, due, rike, fake", a na co dzień sprawdza liczniki prądu. I bynajmniej nie jest potraktowany ironicznie, choć czasami nawet on próbuje pomóc zagubionemu literatowi.

U Skolimowskich praktycznie każda scena jest tak kaleka, jak wspomniane wyżej przyjęcie u Hellera, na którym główną atrakcją jest taniec półnagiej pani większych gabarytów i Rafała Maseraka, który udaje ślepca. Nie wiadomo za bardzo, czy miało być perwersyjnie, czy zabawnie, a może chodziło o aurę niesamowitości? Na dokładkę od samego początku widzom towarzyszy głos Mareczka, który opowiada swoje fascynujące przeżycia i jednocześnie na poczekaniu wygłasza banalne hasełka o pokrętnej, ludzkiej naturze. Finał ma być zaskakujący, ale konia z rzędem temu, który przetrwa do końca.

Godzinami można byłoby się pastwić nad tym "dziełem" przerzucając się kuriozalnymi cytatami, wytykając kolejne błędy, ale chyba nie ma to najmniejszego sensu. "Ixjana" to ostatni film braci Skolimowskich w duecie. W maju jeden z reżyserów i scenarzystów Józef Skolimowski zmarł tragicznie. Na przekór materiałom prasowym byłoby chyba lepiej nie odczytywać "Ixjany" jako jego epitafium.

1/10



---------------------------------------------------------------------------------------

"Ixjana", reż. Michał i Józef Skolimowscy, Polska 2012, dystrybutor: Monolith Films, premiera kinowa: 23 listopada 2012

---------------------------------------------------------------------------------------

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Józef Skolimowski | Rike | fake | Ixjana

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje