Reklama

Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji 2022

Reklama

Damian Kocur triumfuje w Wenecji. Kim jest reżyser filmu "Chleb i sól"?

Zrealizowany w Studio Munka Stowarzyszenia Filmowców Polskich "Chleb i sól" Damiana Kocura zdobył Nagrodę Specjalną Jury w konkursie Orizzonti 79. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Osadzona na polskiej prowincji opowieść o rodzeniu się przemocy została doceniona przez międzynarodowe jury pod przewodnictwem hiszpańskiej reżyserki Isabel Coixet. Zdaniem krytyków debiut polskiego reżysera to przenikliwe i dojrzałe kino.

Zrealizowany w Studio Munka Stowarzyszenia Filmowców Polskich "Chleb i sól" Damiana Kocura zdobył Nagrodę Specjalną Jury w konkursie Orizzonti 79. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Osadzona na polskiej prowincji opowieść o rodzeniu się przemocy została doceniona przez międzynarodowe jury pod przewodnictwem hiszpańskiej reżyserki Isabel Coixet. Zdaniem krytyków debiut polskiego reżysera to przenikliwe i dojrzałe kino.
Damian Kocur z Cate Blanchett /materiały prasowe

Odbierają nagrodę, wyraźnie zaskoczony Damian Kocur podziękował ze sceny producentowi filmu "Chleb i sól" Studiu Munka SFP i jego dyrektorowi artystycznemu Jerzemu Kapuścińskiemu oraz odtwórcom głównych ról - Tymoteuszowi i Jackowi Biesom, w towarzystwie których po uroczystej piątkowej premierze otrzymał owację na stojąco.

Reklama

Damian Kocur nagrodzony na festiwalu w Wenecji

"Tymek i Jacek to moi znajomi. Wychowaliśmy się praktycznie w tych samych miastach. Myśląc o filmie, doszedłem do wniosku, że byliby ciekawymi, nieoczywistymi bohaterami w kontekście tego środowiska i historii. Podobnie jak inne osoby grające w 'Chlebie i soli', nie mają wykształcenia aktorskiego. Nie dostali do ręki scenariusza, nie było długich rozmów o postaciach, interpretacji, jak zwykło pracować się na planie filmowym albo w teatrze. Postacie były w pewnym sensie gotowe. Ja tylko wrzucałem ich w pewne sytuacje i obserwowałem. Zresztą sam scenariusz był bardzo rachityczny, krótki, bo - z tego, co pamiętam - liczył 47 stron. To bardzo niewiele jak na 100-minutowy film. Sporo rzeczy, które były w tekście, ostatecznie nie weszło do filmu, a zamiast nich znalazły się w nim sceny improwizowane na planie" - wspomniał twórca.

"Miło jest zadebiutować na tak ważnym festiwalu. Ucieszyłem się tym bardziej, że film znalazł miejsce na premierę wkrótce po tym, jak go ukończyłem. Często zdarza się, że trwa to bardzo długo. A wiadomo, że dla nas, twórców, bardzo istotne jest, aby publiczność i krytycy mogli możliwie szybko obejrzeć obraz. Niespecjalnie myślę natomiast o mojej obecności na festiwalu. Na szczęście my, filmowcy, jesteśmy w bardziej komfortowej sytuacji niż muzycy, dla których każdy koncert oznacza konkretne wykonanie. Sądzę, że Tymek może mi tego zazdrościć. W Wenecji odtworzymy wynik kilkunastu miesięcy naszej pracy. Teraz możemy tylko liczyć na to, że film zostanie dobrze przyjęty, ale nie mamy na to wpływu. Dla nas to już zamknięty rozdział" - zaznaczył reżyser.

Jurorzy sekcji Orizzonti zdecydowali się przyznać produkcji Studia Munka SFP Nagrodę Specjalną - niezwykle prestiżowe wyróżnienie w konkursie, który prezentuje filmy poszerzające horyzonty współczesnego kina.

"Chleb i sól": Fabuła zainspirowana prawdziwą historią

Jest początek wakacji. Obiecujący pianista, student Warszawskiego Uniwersytetu Muzycznego Tymek przyjeżdża do rodzinnych Strzelec Opolskich, gdzie witają go matka i młodszy brat Jacek. Chłopak spędza wolny czas w towarzystwie dawnych znajomych. Wspólnie odwiedzają niedawno otwarty bar z kebabem, prowadzony przez osoby pochodzenia arabskiego. Tymek obserwuje niechęć swoich kolegów wobec pracowników baru, która wkrótce przeradza się w agresję.

"To film nie tyle o braku tolerancji, ile o przemocy jako takiej, ponieważ ona pojawia się w różnych scenach i kontekstach. Za każdym razem jest to przemoc skierowana wobec tych, którzy są potencjalnie słabsi od nas, np. dzieci lub osób, które nie są zasymilowane z resztą społeczeństwa, stanowią mniejszość. Pracownicy baru są mieszkańcami naszego kraju, po swojemu próbują się tutaj odnaleźć" - powiedział PAP Damian Kocur.

"W procesie tworzenia obrazu bardzo inspirujące były dla mnie myśli francuskiego antropologa i filozofa Rene Girarda. On pisał o tym, w jaki sposób przemoc staje się narzędziem do regulacji napięć, które pojawiają się w społeczeństwach. Stworzył także koncepcję kozła ofiarnego, którym w tym przypadku są imigranci" - dodaje twórca.

"Chleb i sól" został zainspirowany prawdziwą historią, która wydarzyła się kilka lat temu w Ełku.

"Tam od jakiegoś czasu dochodziło do aktów przemocy wobec pracowników baru z kebabem. Napięcie urosło do tego stopnia, że w wyniku nieszczęśliwego wypadku zginął chłopak. Oczywiście, interpretacji tego wydarzenia było wiele. Z tego, co się orientuję, odbył się proces i człowiek - bodajże pochodzenia algierskiego - został skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci. Natomiast tamto zdarzenie stanowiło tylko luźną inspirację, bo mój film powędrował znacznie dalej, bohaterowie tamtej historii byli zupełnie inni. Ale owszem, lubię czerpać z otaczającej nas rzeczywistości, bo ona dostarcza bardzo wielu okazji do tego, by przyjrzeć się różnym zjawiskom" - zwrócił uwagę reżyser.

"Chleb i sól": Kim jest Damian Kocur?

"Chleb i sól" powstał w Studio Munka SFP w ramach programu Sześćdziesiąt Minut realizowanego przy wsparciu CANAL+ Polska i Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Producentami filmu są Jacek Bromski, Jerzy Kapuściński i Ewa Jastrzębska. Koproducenci to Instytucja Filmowa Silesia Film oraz Kivi Sp. z o.o, King House Michał Sadowski i Exa Studio. Film otrzymał wsparcie Gminy Strzelce Opolskie.

Damian Kocur jest absolwentem Szkoły Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego w Katowicach oraz doktorantem Szkoły Filmowej w Łodzi. Jest autorem nagradzanych na arenie międzynarodowej filmów krótkometrażowych. Ostatni, "Dalej jest dzień" zdobył m.in. nagrody dla najlepszego filmu krótkometrażowego na międzynarodowych festiwalach filmowych w Trieście i w Teheranie, nagrodę za najlepszy film europejski na festiwalu w Clermont-Ferrand oraz został zakwalifikowany do nominacji do Europejskiej Nagrody Filmowej.

Autorem zdjęć do "Chleba i soli" jest Tomasz Woźniczka. Za scenografię odpowiadała Ewa Mroczkowska, a za kostiumy Zuzanna Kot. Montaż filmu jest dziełem Alana Zejera.

Polska publiczność będzie miała okazję zobaczyć laureata Wenecji już podczas startującego 12 września Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, gdzie rywalizował będzie o nagrody w Konkursie Głównym.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Damian Kocur | Chleb i sól | Wenecja 2022

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL