Reklama

Taniec z Gwiazdami - jesień 2019

"Taniec z Gwiazdami": Nikt nie odpadł [odcinek 6]

Szósty odcinek bieżącej edycji "Tańca z Gwiazdami" był zarazem setnym epizodem show na antenie Polsatu. Z okazji jubileuszu producenci programu przygotowali dla widzów i uczestników niespodziankę - nikt nie odpadł. Wszystkie pary zobaczymy więc na parkiecie Polsatu także w przyszłym tygodniu. Wtedy jednak z show pożegnają się aż dwa duety. Trudne chwile przeżyła w piątek Sandra Kubicka, która tuż przed występem wskutek kontuzji straciła partnera Adama Adamonisa.

Barbara Kurdej-Szatan i Sandra Kubicka: Przedwczesny finał "TzG"?

Ola Kot i Tomasz Barański rozpoczęli parkietowe zmagania od quickstepa. "Quickstep jest bardzo prosty. Musi być wyprostowana sylwetka" - rozpoczął Michał Malitowski. "U was czasem to wyszło, a czasem nie" - dodał juror. "Zbrodnią na quickstepie" nazwała występ Kot Iwona Pavlović. "To był albo quickstep chodzony, albo skakany. Nie było swingu!" - rozzłościła się Czarna Mamba. "Tańczyliście w miarę dobrze" - błyskotliwie podsumował Andrzej Grabowski. Para dostała 17 punktów.

Reklama

Jako kolejni na parkiecie Polsatu pojawili się Barbara Kurdej-Szatan i Jacke Jeschke, którzy zaprezentowali rumbę. "Charyzmatyczna, wyrazista, obłędna" - Iwona Pavlović już na początku programu została poproszona przez Krzysztofa Ibisza o lapidarność. "Tańczyłaś jak anioł" - Andrzej Grabowski wpasował się w konwencję. Michał Malitowski porównał przeskok z quickstepa Kot do rumby Kurdej-Szatan do przejścia "z cyrku do teatru". Juror przyznał, że był "mile zaskoczony" opanowaniem przez aktorkę podstaw rumby. Para otrzymała 27 punktów.

Kolejni uczestnicy - Damian Kordas i  Janja Lesar - zatańczyli tango. "Świetna choreografia" - pierwsze pochwały Michał Malitowski skierował w kierunku Janji Lesar. "Rytmicznie było, ale zabrakło mi emocjonalnego wkładu. Trochę szału by się przydało" - na brak ognia narzekał Michał Malitowski. Iwonie Pavlović z kolei przypadł do gustu "spokój i opanowanie" Kordasa. Jurorka z kolei ponarzekała na "za mało staccato". Para otrzymała 24 punkty.

Monika Miller i  Jan Kliment zatańczyli fokstrota. "Nie było akcji swingowej" - narzekał Michał Malitowski. Juror doradził modelce, co zrobić, żeby uzyskać zamierzony efekt. "Trzeba się puścić. Bez puszczania nie ma swingowania" - zażartował. "Pozbywasz się wstydu i nabierasz wiary w siebie" - dorzucił jurorskie trzy grosze Andrzej Grabowski. "Kobieta w tańcu jest piękna. Nie widziałam dzisiaj twoich tatuaży" - podsumowała Iwona Pavlović. Para otrzymała 19 punktów.

Magda Bereda i Kamil Kuroczko przygotowali tango. "Milczenie jest złotem" - enigmatycznie zareagowała Iwona Pavlović. "Nie było mnie dwa tygodnie i co? Jest wielki postęp! Zapamiętałaś wszystkie kroki. Był charakter, brawo" - Michał Malitowski nie mógł uwierzyć w progres youtuberki. "Co się stało? Tak dobrze zatańczyłaś, ze aż Iwona zaniemówiła" - zdziwił się Andrzej Grabowski. Para otrzymała 18 punktów.

Kolejna uczestniczka show - Sandra Kubicka - zmuszona została do niespodziewanej zmiany partnera.  Adam Adamonis zerwał bowiem mięsień łydki na próbach kamerowych i modelkę wspierał ściągnięty w trybie awaryjnym Wojciech Jeschke, który zaprezentował z Kubicką taniec współczesny.

"Nie było widać [zmiany partnera]" - powiedziała Iwona Pavlović. "Twój taniec jest najpiękniejszym prezentem dla widzów" - dodała zachwycona Czarna Mamba. Michał Malitowski przyznał, że w tańcu współczesnym tancerze zazwyczaj "rzygają emocjami". "Ty byłaś skupiona na ruchu i partnerowaniu. Brawo!" - podsumował juror. Para otrzymała 28 punktów.

W drugiej części programu czekały nas bezpośrednie pojedynki par. Dwa duety rywalizowały w jednym tańcu o dodatkowe trzy punkty od jurorów.

Jako pierwsi zmierzyli się Damian Kordas z Janją Lesar oraz Monika Miller z Janem Klimentem. "Ekspresja po stronie Moniki, technika po stronie Damiana" - ocenił Michał Malitowski. Iwonie Pavlović podobała się zarówno "miękkość Moniki, jak i rytmiczność Damiana". "Damian o wiele lepiej zaczął , a Monika lepiej skończyła" - dodał Andrzej Grabowski. Decyzją jurorów pojedynek wygrali Damian Kordas z Janją Lesar i to oni otrzymali dodatkowe 3 punkty.

Kolejny taneczny pojedynek stoczyli Barbara Kurdej-Szatan i Jacek Jeschke oraz Sandra Kubicka i Wojciech Jeschke. "Trudno mi ocenić, kto lepiej tańczył. Patrzyłem na was z zachwytem" - powiedział Andrzej Grabowski. "Pierwsza część zdecydowanie należała do Sandry, w drugiej części lepsza była Basia" - oceniła Iwona Pavlović. "To mógł być finał" - przyznał z podziwem Michał Malitowski. Jurorzy zdecydowali jednak, że to Barbara Kurdej-Szatan wygrała rywalizację i to ona otrzymała dodatkowe 3 punkty.

Ostatnią rywalizacją wieczoru był pojedynek między Olą Kot i Tomaszem Barańskim oraz Magdą Beredą, której partnerował Kamil Kuroczko. "Jedna tańczyła, druga stała jak słup soli" - oceniła Iwona Pavlović, opowiadając się po stronie Oli Kot. "Ale pływanie Magdy - to hit edycji" - Czarna Mamba pochwaliła jeden układ choreograficzny Beredy. "Spodziewałem się kompletnej tragedii, a przynajmniej tańczyłaś w rytmie" - zwrócił się do youtuberki Michał Malitowski. Jurorzy nie mieli wątpliwości i to Ola Kot dopisała do swego wyniku 3 punkty.

Z okazji 100. odcinka "Tańca z Gwiazdami" widzów oraz uczestników show czekała na koniec niespodzianka. W tym wyjątkowym dniu żadna z par nie pożegnała się z programem. Oznacza to, że za tydzień widzowie wskażą aż dwa duety, które zakończą przygodę z show.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Taniec z Gwiazdami 10