Reklama

Sanatorium miłości

"Sanatorium miłości 2": Pierwsza para w programie? Kto został kuracjuszem dnia?

"Sanatorium miłości" to program, który udowadnia, że emerytura to nowy i przede wszystkim aktywny rozdział życia. Ludzie 60+ sami wiedzą, na co ich stać i o czym marzą w tym wieku. Kto z uczestników zasłużył na miano najsympatyczniejszego, a kto jest najbardziej irytujący? Sprawdźcie!

Kuracjusze i Marta Manowska w drugim odcinku "Sanatorium miłości 2" (fot. z oficjalnego profilu programu na Facebooku)

Sześć pań i sześciu panów wyruszyło w niezwykłą, pełną emocji i wrażeń podróż. Różnią się między sobą osobowościami i życiowymi doświadczeniami. Wszyscy są samotni i chcą to zmienić!

Reklama

W trakcie pobytu w sanatorium bohaterowie korzystają z zabiegów leczniczych i z zaskakujących atrakcji, nawiązują wspaniałe przyjaźnie. Czy zrodzą się między nimi uczucia? Jedno jest pewne: ten program już na zawsze odmieni ich życie.

Iwona, Bożena, Stenia, Wiesia, Halina i Barbara oraz Wojtek, Waldek, Gerard, Adam i dwaj Władkowie postanowili na oczach milionów widzów dać sobie szansę na tak zwaną jesień życia u boku kochanej osoby.

Gospodyni programu Marta Manowska zapewnia, że kuracjuszy czeka sporo atrakcji.

W drugim odcinku (emisja 12 stycznia w TVP1), po wstępnych badaniach lekarskich, które pozwoliły określić, co komu najlepiej posłuży, przyszła pora na wstępne sam na sam. Czy już pierwszego dnia nawiązane zostały sympatie?

Na wspólny spacer Adam postanowił zaprosić Barbarę. Mężczyzna nie ukrywa, że kobieta wpadła mu w oko. Co ona na to?

"Okazało się, że mamy bardzo dużo wspólnych tematów, poza tym mieszkamy niedaleko od sobie, tylko 40 kilometrów. Adam to mężczyzna z sercem na dłoni" - przyznała Basia. "Nie ukrywam, że to moja faworytka, najbardziej mi się podoba" - wyznał Adam.

"Pasują do siebie. A najważniejsze że Adamowi kobieta się bardzo podoba. Dobroć Adama przekona Basię. Jestem za....", "Kibicuje tej parze od początku...miło się na Was patrzy, pan Adam jest zauroczony panią Basią. Trzymam kciuki aby zaiskrzyło u obojga" - piszą internauci.

W drugim odcinku widzowie dowiedzieli się, kto został kuracjuszem dnia. Jako pierwszy ten zaszczytny tytuł otrzymał Wojtek z Warszawy. Mężczyzna nie krył szczęścia. "Bardzo się cieszę, że zostałem doceniony" - wyznał.

Nie chcąc wyróżniać żadnej z pań, bohater zorganizował losowanie i ostatecznie na randkę wybrał się z Bożeną, pochodzącą z Chicago. Para spędziła wspólnie czas w grocie solnej. Początkowo rozmowa się układała się całkiem nieźle, ale wydaje się, że kuracjuszka stanowczo za dużo mówi i mężczyzna był już tym nieco zmęczony. "Żeby się zrelaksować, tu się nie rozmawia" - w końcu oświadczył Wojtek.

Po południu część kuracjuszy spędziła czas w siłowni, a część ćwicząc pod okiem trenerów na świeżym powietrzu.

Zaskoczeniem dla bohaterów okazała się wieczorna impreza karaoke. Wieczór zakończyły tańce, które na pewno zmniejszyły dystans między uczestnikami.

Na razie najmniejszą sympatią internautów cieszy się Wiesia, nazywana "kierowniczką". Co o niej piszą internauci na oficjalnym profilu programu na Facebooku?

"Pani Wiesia mnie drażni tym rządzeniem I przerywaniem mówiącym. Może była nauczycielka lub kierowniczką, stąd te nawyki".

"Wszystkie panie są super, tylko Wiesława trochę denerwująca... Strach się przy niej odezwać, bo wszystko jej przeszkadza i każdego krytykuje".

"Wiesia jednak ma potencjał stać się Rysiem w spódnicy, jednak w odróżnieniu do Ryśka, potrafi też rozbawić a więc dla mnie jest pozytywną postacią. Bożenka z Ameryki trochę dużo gada i jest jakby wyrwana z innego świata. Iwonka będzie najbardziej rozchwytywaną kuracjuszką tego turnusu. Można odnieść wrażenie, że wpadła w oko większej części panów".

Kolejny odcinek w niedzielę, 19 stycznia, w TVP1.

***Zobacz także***

INTERIA.PL

Reklama