Reklama

"Rolnik szuka żony"

"Rolnik szuka żony 6": Tego jeszcze nie było! Kobiety są oburzone!

W trzecim odcinku szóstej edycji programu "Rolnik szuka żony" bohaterowie musieli zdecydować, kogo zaproszą do swych domów. Które kobiety rolnicy postanowili bliżej poznać? Było sporo niespodzianek! Niektóre kandydatki nie kryły oburzenia. Co się stało?

"Rolnik szuka żony 6": Kandydatki Waldemara

Nadszedł czas trudnych decyzji i ostatecznych wyborów. Rolnicy musieli zdecydować, które spośród pań zaproszą do siebie na gospodarstwo.

Reklama

Zgodnie z zasadami programu, każdy z nich może zaprosić tylko trzy kobiety. W podjęciu decyzji miało im pomóc wspólne, aktywne spędzenie czasu. Czy to wystarczyło, by poznać się bliżej? Czy rolnicy zyskali pewność, kogo chcą gościć w swoim domu? Niektóre rozmowy przybrały nieoczekiwany obrót!

Każdy z rolników miał trochę czasu, żeby poznać swoje kandydatki. Przygotowano dla nich zabawy, aby nieco rozluźnić napiętą atmosferę.

Dla Seweryna i jego kandydatek zorganizowano zabawę w Koło Fortuny. Zarówno dziewczyny, jak i młody rolnik musieli zmierzyć się z różnymi zadaniami, na przykład: "Zrób krótki masaż wybranej osobie" oraz pytaniami: "Co zrobisz, gdy Sebastian będzie chory?".

Spośród kandydatek rolnik musiał wybrać trzy. Do jego domu pojadą: 22-letnia Marlena, która zrobiła na mężczyźnie największe wrażenie (wyznała, że chce mieć 3 lub nawet 5 dzieci i pozostałe dziewczyny zazdroszczą jej urody), Diana z Podlasia, która twierdzi, że jej największa rywalką jest właśnie Marlena oraz Joanna z Malborka, której nie podoba się to, że dziewczyny są wobec siebie nieszczere.

Choć listów było więcej, Jakub zdecydował się zaprosić tylko dwie panie. Choć na spotkanie przyjechała tylko jedna - Anna, z drugą - Ewą rozmawiał za pośrednictwem komputera. Obie zdecydował się zaprosić do swego domu.

W trzecim odcinku Jakub z Anną przygotowywali sushi. Widać, że para świetnie się dogaduje. Co będzie, gdy kobieta przyjedzie na gospodarstwo rolnika i pozna tam swoją rywalkę?

Kandydatki Adriana musiały dla niego przygotować naleśniki. Jak sobie poradziły z tym, wydawało się prostym zadaniem? Najszybsza była Halina, co nie jest takie dziwne biorąc pod uwagę, że internauci odkryli, że kilka lat temu brała udział w programie "Hell's Kitchen - Piekielna Kuchnia". Jednak umiejętności kulinarne na nic się zdały - kobieta nie została zaproszona do Adriana.

Kogo rolnik będzie gościł w swoim domu? Adrian zaprosił Agatę, której list zrobił na nim spore wrażenie oraz Wioletę - Polkę pochodzenia litewskiego, która z zawodu jest pielęgniarką. Trzecia zaproszona kandydatka to Ilona, z którą rozmawiał wyłącznie za pośrednictwem komputera, ale uznał, że chce ją bliżej poznać.

Okazuje się, że wspólnie budowanie karmników dla ptaków może być całkiem niezłą opcją na pierwszą randkę. Tym właśnie musiały zająć się kandydatki Sławomira. Jak sobie poradziły? Bez pomocy rolnika chyba nie udałoby się poskładać karmników, on też chętnie im pomagał, a panie wyglądały na zachwycone.

Kogo zaprosił? Do jego domu pojadą: sympatyczną i wciąż uśmiechniętą Martę z Bydgoszczy, Małgorzatę, która przyjechała do programu z województwa opolskiego, gdzie mieszka wraz babcią i ojcem oraz dość nieśmiałą 25-letnią Natalię, która pochodzi z Pomorza.

Największą niespodzianką odcinka było zachowanie Waldemara i decyzja, jaką podjął, bo tego w historii programu "Rolnik szuka żony" jeszcze nie było! W poprzednim odcinku mężczyzna wprost przyznał, że nie był zadowolony z listów, które otrzymał. Postanowił jednak dać sobie szansę i poznać klika kobiet. Na spotkanie zaprosił pięć kobiet.

Po pierwszych rozmowach rolnik zdecydował, że chce bliżej poznać dwie kandydatki - Grażynę i Karolinę. Zaprosił panie do gry w lotki i wspólnych rozmów. Zabawa niezbyt się układała, wydawało się, że pomiędzy paniami a Waldemarem nic nie zaiskrzyło. Gdy rolnik miał podjąć decyzję, kogo zaprosi do swojego domu, nieoczekiwanie oświadczył, że dziękuje paniom za udział w programie, ale żadnej nie będzie u siebie gościł. To oznacza, że Waldemar zrezygnował z programu! Taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy!

Karolina przyjęła decyzję rolnika ze spokojem. Uznała, że nie należy niczego robić na siłę. Natomiast Grażyna była oburzona zachowaniem Waldemara. Stwierdziła, że rolnik sam nie wie, czego chce, nie stara się zdobyć żadnej kobiety, a sam chce być zdobywany i  że niepotrzebnie je zwodził.

"Po co nas zwodził? Zastanawiam się, czy w ogóle szuka kogoś. Może szuka, ale nie wiem, jakie ma wyobrażenie o tej kobiecie, jaka powinna być... Na razie nie postarał się, żeby nam zaimponować" - powiedziała przed kamerami Grażyna.

Również internauci byli zszokowani zachowaniem rolnika, czemu dali wyraz w swych komentarzach - na oficjalnym profilu programu na Facebooku jest już ponad 1200 postów na temat Waldemara. Oto niektóre z nich (pisownia oryginalna)!

"Waldemar bardzo wybredny nie trzeba było głowy zawracać tym paniom".

"Zajął miejsce innemu rolnikowi, który być może kogoś by poznał...".

"Jeszcze się taka nie urodziła co by Waldemarowi dogodzila".

"Największa żenada wszystkich edycji. Może ktoś zobaczy w tv że nadal szukam. Najlepiej jakby miała 20 lat i zaświadczenie od lekarza o płodności. Staram się nie pisać niemiłych komentarzy, ale tutaj taka wiocha, że brak słów. Adonis się znalazł....".

Niektórzy jednak bronili rolnika. "A ja jestem całym sercem za Waldim. To że ma 47 lat nie znaczy że nie może poznać dziewczyny po 30stce, która urodzi mu dziecko. Starsi faceci są naprawdę super!!! A Waldemar był miłym, inteligentnym i baardzooo zadbanym facetem. Mam nadzieję, że znajdzie swoją połówkę" - napisała jedna z internautek.

Co wydarzy się w domach rolników? Tego dowiemy się już za tydzień w niedzielę, 29 września, w TVP1.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Rolnik szuka żony 6