Reklama

Nagroda im. Zbyszka Cybulskiego 2011

Gotowa do aktorskich wyzwań

Magdalena Czerwińska jest nominowana do Nagrody im. Zbigniewa Cybulskiego za rolę w filmie "Kret" Rafaela Lewandowskiego. To kolejne podejście aktorki do tego wyróżnienia.

"Kret", głośny film ostatnich miesięcy, przyniósł swoim aktorom już wiele nagród. Borys Szyc otrzymał wyróżnienie na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Montrealu, a Marian Dziędziel został nagrodzony Złotym Lwem na 36. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Reklama

Czy w ślady kolegów pójdzie Magdalena Czerwińska? 33-letnia aktorka, za rolę w filmie Lewandowskiego, otrzymała nominację do Nagrody im. Zbigniewa Cybulskiego.

- To dla mnie duże wyróżnienie. Zawsze śledziłam losy laureatów tej nagrody. To wielkie szczęście - powiedziała Czerwińska. - Na razie udaje mi się robić fajne rzeczy i cały czas jestem gotowa do nowych aktorskich wyzwań - dodała aktorka.

Razem z Czerwińską do Nagrody Cybulskiego nominowani są: Jakub Gierszał za rolę w filmie "Sala samobójców", Roma Gąsiorowska za "Ki", Leszek Lichota za "Lincz" i Magdalena Popławska za "Prostą historię o miłości".

Mimo silnej konkurencji Czerwińska nie czuje żadnej presji. "Wszyscy się znamy i przyjaźnimy. Nie ma miedzy nami żadnej rywalizacji, ponieważ w tej chwili to nie od nas zależy, czy otrzymamy nagrodę, czy nie - wyznała artystka.

"Nagrodą jest dla nas przede wszystkim to, że mamy pracę. I tego wszystkim życzę" - dodała Czerwińska.

Aktorka była już nominowana do tej nagrody w roku 2009 za role w filmach: "Wojna polsko-ruska" i "Pokój szybkich randek".

"Kret" opowiada o losach byłego współpracownika Służb Bezpieczeństwa (Marian Dziędziel), który chce chronić przed swoją przeszłością syna (Borys Szyc) i jego żonę(Magdalena Czerwińska). Mroczne historie w końcu muszą jednak ujrzeć światło dzienne.

- Wyszliśmy z założenia, że to jest bardzo dobre małżeństwo, oni ze sobą rozmawiają. I nagle ten artykuł bije w nich, bije we wszystko co próbowali budować. Absolutnie wiedzieliśmy, że to musi wyglądać naturalnie. Pomogło nam to, że znamy się z Borysem prywatnie. Chcieliśmy wyrzucić wszystko to, co miałoby wyglądać na naturalnie, tak, żeby to było w nas. A później już scenariusz niósł w sobie, to były emocje, które pojawiały się w trakcie pracy - przyznała aktorka.

Na pytanie o to, czy nie chciała dodać swojej roli nieco "krwistości", w momencie, gdy bohaterka dowiaduje się prawdy o swoim teściu, Czerwińska zaprzecza: - Ta rola jest dla mnie bardzo ważna, ona jest bardzo stonowana. Za cenę tego koloru, tej delikatności. Absolutnie to mi się wpisało w ten moment i w to jak sobie wytłumaczyłam jak ona by reagowała. Miałam absolutne poparcie reżysera.

Nagroda im. Zbyszka Cybulskiego przyznawana jest przez środowisko filmowe "młodym aktorom wyróżniającym się wybitną indywidualnością". Laureata poznamy już 7 listopada.

Dominika Gwit (PAP Life)

Szukamy następcy Cybulskiego. Wszyscy nominowani! Czytaj więcej!

INTERIA.PL jest patronem medialnym Nagród im. Zbyszka Cybulskiego.


INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Magdalena Czerwińska | wyzwania | Czerwińska